Awantura na działce. Stek przekleństw. Aż na nią ruszył. "Robisz siarę"
Zgłoszenie złożył mężczyzna. Twierdził, że jego żona wszczyna awanturę i nie powinna przebywać na terenie, który – jak podkreślał – nie należy do niej. Kobieta miała zupełnie inne zdanie. – Mąż twierdzi, że to nie jest nic mojego – mówi na nagraniu. – Nie życzę sobie jej tutaj w ogóle – odpowiada mężczyzna.
Sytuacja szybko się zaostrza. Kobieta przekonuje, że przyczepa została kupiona przed rozdzielnością majątkową, więc wciąż jest wspólna. Mężczyzna z kolei podkreśla, że działka jest przez niego wynajmowana i to on decyduje, kto może na niej przebywać.
– To jest nasze wspólne – słyszymy. – Ale teraz stoisz na mojej posesji – ripostuje mężczyzna.
Poważne oskarżenia. Emocje sięgnęły zenitu
Z czasem konflikt schodzi na bardziej osobisty poziom. Kobieta oskarża męża o wieloletnie znęcanie i pozostawienie jej bez środków do życia. On odpiera zarzuty, twierdząc, że próbował się porozumieć.
– 21 lat żyliśmy razem, a teraz traktuje mnie jak śmiecia – mówi kobieta. – Chciałem się dogadać, ale ty nie chciałaś – odpowiada mężczyzna.
Funkcjonariusze wielokrotnie apelują o spokój i próbują rozdzielić kłócących się małżonków. Czy udało się załagodzić sytuację i kto ma rację w tym sporze? Zobacz nagranie z interwencji!