Potężny skandal w szpitalu. Tyle wydmuchały pielęgniarki
4 kwietnia (sobota) łódzcy policjanci zostali zadysponowani do jednego z miejscowych szpitali. Ze zgłoszenia wynikało, że pielęgniarki mogą być pod wpływem alkoholu. TVP3 Łódź donosi, że badanie alkomatem wykazało u nich ponad 2 promile.
Stacja informuje, że zgłoszenia miał dokonać świadek, który wyczuł od kobiet wyraźną woń alkoholu. Policjanci udali się we wskazane miejsce i przeprowadzili badanie alkomatem.
Przeprowadzone badanie wykazało u młodszej, 51-latki, 2,1 promila alkoholu, a u starszej, 53-latki, 2,5 promila. Kobiety zostały zatrzymane i osadzone w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych - powiedziała w rozmowie z TVP3 Łódź aspirant Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Dziennikarze nieoficjalnie ustalili, że pielęgniarki pracowały na oddziale kardiologii w Szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Łodzi.
Pielęgniarkom grozi nawet 5 lat więzienia
Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Wiadomo, że pielęgniarkom grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Kobiety po wytrzeźwieniu usłyszały zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osób pozostających pod ich opieką - przekazał w rozmowie z TVN24 rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, prokurator Paweł Jasiak.
TVN24 kontaktował się też z rzeczniczką szpitala, ale na razie nie przedstawiła ona stanowiska w tej sprawie.