Balony z Białorusi nad lotniskiem w Wilnie. Wznowiono pracę portu

Litewskie służby przywróciły pracę lotniska w Wilnie po nocnym zamknięciu. To efekt największej w ostatnim czasie akcji z wykorzystaniem balonów przemytniczych z Białorusi.

Lotnisko w Wilnie — zdjęcie ilustracyjneLotnisko w Wilnie — zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Artur Widak
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Litewskie władze wznowiły ruch na lotnisku w Wilnie i otworzyły przejścia graniczne z Białorusią.
  • Szef NCMC ocenił działania z użyciem balonów jako skoordynowane i bardzo intensywne.
  • Przejęto 12 balonów i zatrzymano cztery osoby; skutki odczuło ok. 4 tys. pasażerów.

Litewskie służby przywróciły normalny ruch na lotnisku w Wilnie po nocnym wstrzymaniu operacji. Jak podaje PAP, wstrzymano również odprawy na przejściach lądowych z Białorusią. Decyzje zapadły po serii wtargnięć w przestrzeń powietrzną balonów przemytniczych, które spowodowały chaos w rozkładzie lotów.

Szef Krajowego Centrum Zarządzania Kryzysowego Vilmantas Vitkauskas ocenił, że była to jedna z najbardziej intensywnych operacji tego typu w ostatnim czasie. Zaznaczył, że balony nadlatywały z terytorium Białorusi na szerokim odcinku – od rejonu Druskienik po okolice Wilna. Według niego działania miały cechy skoordynowane, a sprzęt wypuszczano z więcej niż jednego punktu.

Władze graniczne informują, że skutki nocnej akcji były odczuwalne także na ziemi. Zamknięcie portu w Wilnie uderzyło w ok. 4 tys. pasażerów i wpłynęło na 30 połączeń, które przekierowywano głównie do Kowna. Port lotniczy wznowił operacje w środę rano, gdy sytuacja została opanowana.

Białoruś umywa ręce? "Była zgoda, żeby drony wleciały do Polski"

Działania służb i zatrzymania

Szef Państwowej Służby Ochrony Granic Rustamas Liubajevas przekazał, że przejęto 12 balonów meteorologicznych i zatrzymano cztery osoby podejrzane o udział w procederze. Podkreślił, że działania kontrolne są kontynuowane. Ze względów bezpieczeństwa w nocy zamknięto naziemne przejścia z Białorusią, które ponownie otwarto o godz. 9 czasu lokalnego (8 w Polsce).

Doradca prezydenta Litwy Deividas Matulionis w rozmowie z nadawcą publicznym LRT zasugerował możliwość twardszego kursu wobec Mińska. - W tej sytuacji nasze służby powinny podjąć znacznie bardziej zdecydowane działania w rozmowach z władzami Białorusi. (…) Przekazać, że jeśli sytuacja się powtórzy, możemy zamknąć granicę na dłużej — powiedział.

Powtarzający się problem na granicy

To nie pierwszy taki incydent w ostatnich tygodniach. Na początku października litewskie niebo naruszyło ponad 20 balonów meteorologicznych, co również zakłóciło pracę wileńskiego lotniska. Obecna skala zdarzeń, jak podkreślają służby, jest jednak większa i rozciągnięta na kilkaset kilometrów granicy.

Według relacji przekazanych przez litewskie instytucje skoordynowana operacja stanowiła wyzwanie zarówno dla kontroli granicznej, jak i bezpieczeństwa ruchu lotniczego. Władze zapowiadają utrzymanie podwyższonej czujności i szybkie reakcje na kolejne próby naruszeń.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2