Bestialsko zabiła córeczkę. Ostateczna kara dla Magdaleny D.-M.

Magdalena D.-M. spędzi w więzieniu 25 lat za zabójstwo miesięcznej córki i usiłowanie zabójstwa dwóch synów. Sąd Najwyższy oddalił kasację obrony, dlatego wyrok jest prawomocny.

Magdalena D.-M.Magdalena D.-M.
Źródło zdjęć: © Instagram | archiwum prywatne
Rafał Strzelec

Najważniejsze informacje

  • Do zabójstwa dziewczynki i ataku na jej braci doszło we wrześniu 2022 r. na warszawskim Wilanowie.
  • Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że kobieta będzie mogła ubiegać się o zwolnienie najwcześniej po 20 latach kary.
  • Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrony i nie znalazł podstaw do uchylenia wyroku.

Wyrok w sprawie wydarzeń na Wilanowie

Pierwszy wyrok zapadł w styczniu 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wymierzył Magdalenie D.-M. 25 lat pozbawienia wolności. W listopadzie tego samego roku orzeczenie podtrzymał sąd apelacyjny. Dodatkowo wskazał, że skazana może starać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po odbyciu co najmniej 20 lat kary.

Jak podaje PAP, obrona skierowała następnie do Sądu Najwyższego kasację. Sprawą zajmował się skład pod przewodnictwem sędziego Adama Rocha. Posiedzenie odbyło się na początku października, a w piątek SN ogłosił decyzję o oddaleniu kasacji.

Postępowanie przed sądami było niejawne. Także trwające blisko godzinę uzasadnienie orzeczenia Sądu Najwyższego przedstawiono bez udziału publiczności. Powodem były dobro pokrzywdzonych dzieci oraz informacje zawarte w opiniach psychiatrycznych.

Tragedia na Wilanowie

Do zdarzenia doszło na początku września 2022 r. na warszawskim Wilanowie. Wcześniej między rodzicami dzieci miało dojść do kłótni. Po wyjściu mężczyzny z mieszkania kobieta została w lokalu z trojgiem dzieci. Miesięczna dziewczynka zginęła od ran kłutych klatki piersiowej. Jej bracia przeżyli – trzylatek doznał urazu głowy, a dziewięciolatek miał ranę ciętą szyi.

Starszy z chłopców wysłał tej nocy wiadomość do babci: "Mama chce ich pozabijać". Bliscy przyjechali pod mieszkanie, ale nie mogli wejść, ponieważ drzwi były zamknięte. Dziewięciolatek skontaktował się z rodziną i zrzucił klucze przez balkon. Wkrótce do lokalu weszli bliscy oraz policjanci. W środku znajdowały się tylko dzieci.

Śledztwo i opinia biegłych

Przed przyjazdem rodziny i policji kobieta opuściła mieszkanie. Została zatrzymana na cmentarzu w Starych Babicach. Wcześniej przemieszczała się między innymi po Ożarowie Mazowieckim. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów zakończyła postępowanie w sierpniu 2023 r. i skierowała do sądu akt oskarżenia obejmujący trzy czyny: zabójstwo córki oraz dwa usiłowania zabójstwa synów.

W toku śledztwa kobieta przyznała się do zarzutów i złożyła wyjaśnienia. Na wniosek prokuratora przeprowadzono także obserwację sądowo-psychiatryczną. Biegli psychiatrzy i psycholog uznali, że w chwili popełnienia czynów była poczytalna. Decyzja Sądu Najwyższego kończy drogę odwoławczą w tej sprawie.

Wybrane dla Ciebie