Bodzew. Śnięte ryby w stawie. Sprawę bada policja

O masowym śnięciu ryb, jakie wystąpiło w stawie w Bodzewie, poinformował portal elka.pl. Według tego serwisu, zbiornik najpewniej został przez kogoś zanieczyszczony. Sprawą zajmuje się już lokalna policja oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Śnięte rybyBodzew. Śnięte ryby w stawie. Sprawę bada policja (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Agnieszka Komuńska
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Jak podał portal elka.pl, bulwersującego odkrycia dokonali wędkarze ze stowarzyszenia dzierżawiącego zbiornik od gminy Piaski.

Stowarzyszenie wędkarskie poinformowało w ubiegłym tygodniu, że do stawu napłynęła najprawdopodobniej gnojowica z sąsiednich pól. Niestety w wyniku zanieczyszczenia stawu doszło do masowego śnięcia ryb - mówił dla elka.pl Dariusz Naskręt, wójt gminy Piaski.

Bodzew. Śnięte ryby w stawie. Sprawę bada policja

Zgodnie z danymi lokalnego serwisu, strażacy ochotnicy podjęli się próby uratowania ryb. Za pomocą specjalistycznego sprzętu napowietrzali zanieczyszczony zbiornik. Niestety, nie powiodło się. Znaczna część zwierząt zdechła.

Tematem zajęła się policja. Z kolei samorząd zaalarmował Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Jak podał portal elka.pl, w środę, 22 kwietnia, miała odbyć się wizja lokalna, w trakcie której inspektorzy planowali zebrać próbki wody do fachowych badań laboratoryjnych. Dadzą one odpowiedź na pytanie, czym zanieczyszczono akwen. Ponadto trwa liczenie strat.

Wybrane dla Ciebie