Tragedia w Portland. Niemowlę zginęło po ataku psa
Siedmiomiesięczna dziewczynka zmarła po brutalnym ataku psa w swoim domu w Portland (w stanie Tennessee). Jak podaje amerykańska stacja telewizyjna WSMV 4, agresywne zwierzę zostało uśpione na miejscu zdarzenia przez służby.
Najważniejsze informacje
- Policja w Portland potwierdziła śmierć 7-miesięcznej dziewczynki po ataku psa w domu rodziny.
- Służby uśpiły zwierzę z powodu utrzymującej się agresji; rodzina wskazała, że był to mastif angielski.
- Matka dziecka została ranna; trwa policyjne dochodzenie.
Poniedziałkowy poranek w Portland w stanie Tennessee (USA) zakończył się dramatem. Według stacji WSMV, 20 kwietnia br., policja otrzymała zgłoszenie ok. godz. 7 rano o śmierci dziecka w domu jednorodzinnym.
Funkcjonariusze przekazali, że pies rasy mastif angielski (należący do rodziny siedmiomiesięcznego niemowlęcia i będący jednym z największych psów świata) nagle wbiegł do budynku tylnymi drzwiami i zaatakował dziewczynkę. Poszkodowana nie przeżyła.
Tragedia w Portland. Niemowlę zginęło po ataku psa
Na miejscu interweniowali policjanci i ratownicy. Jak podaje stacja WSMV, służby zdecydowały o natychmiastowym uśpieniu pupila, ponieważ wciąż wykazywał niepokojące zachowanie. Członek rodziny zmarłej dziewczynki przekazał funkcjonariuszom, że zwierzę mieszkało z nimi od lat i wcześniej nie przejawiało agresji wobec domowników.
Matka dziecka również została ranna w zdarzeniu, jednak - jak przekazuje WSMV - jej stan jest stabilny i ma wrócić do zdrowia. Policja nie ujawnia adresu domu. Śledczy podkreślają, że tragedia mocno odbiła się emocjonalnie na najbliższych dziewczynki oraz na ratownikach udzielających pierwszej pomocy.
Głos mieszkańców Portland. Są wstrząśnięci atakiem mastifa angielskiego
Wstrząs po wydarzeniach widać także wśród lokalnej społeczności. Tina Shrum, która mieszka w Portland całe życie, mówiła o szoku po informacji o śmierci niemowlęcia. "Byłam zdruzgotana, bo to przecież dziecko. Moje czy nie moje, ja kocham maluchy" - powiedziała dla WSMV Shrum. Dodała, że wcześniej słyszała o różnych atakach psów, ale nie o sytuacji aż tak poważnej.
Treshemia Huddleston zwróciła uwagę, że nawet oswojone pupile na zawsze pozostaną zwierzętami. "Miałam nieduże psy, ale koniec końców to nadal były zwierzęta, więc zawsze dbałam, by moje malutkie dzieci miały przed nimi odpowiednią ochronę" - stwierdziła dla WSMV Huddleston.
Jest mi przykro z powodu rodziny. To okropne. To naprawdę bardzo boli. To było niewinne maleństwo - dodała.
Siedmiomiesięczne niemowlę nie żyje. Sprawę bada policja z Portland
Policja w Portland prowadzi dochodzenie w sprawie okoliczności ataku. Jak podkreślają funkcjonariusze, skala tragedii jest dla wszystkich ogromnym obciążeniem emocjonalnym.
Według relacji rodziny, pies nie dawał wcześniej sygnałów agresji, co dodatkowo komplikuje odpowiedź na pytanie, co doprowadziło do dramatu. Służby nie podały na tym etapie żadnych szczegółów dotyczących potencjalnych zarzutów czy decyzji administracyjnych.