Brutalne zabójstwo w Biłgoraju. Oskarżony wybudzony ze śpiączki

Zwłoki 57-latki zostały znalezione w środę 3 lipca w domu przy ul. Kościuszki w Biłgoraju (woj. lubelskie). O zabójstwo oskarżony został jej mąż, lokalny przedsiębiorca, którego we wtorek wybudzono ze śpiączki farmakologicznej. Grozi mu dożywocie.

.Brutalne zabójstwo w Biłgoraju. Sprawca wybudzony ze śpiączki
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Przypomnijmy, że ciało kobiety znaleziono w środę 3 lipca w mieszkaniu przy ul. Kościuszki w Biłgoraju. Jak ustaliła nieoficjalnie WP, do domu w centrum miasta przyszli bliscy kobiety, którzy nie mogli się z nią skontaktować.

Najpierw znaleźli rannego Wiesława H. To jej były mąż, z którym nadal mieszkała. Chwilę później odnaleźli zmasakrowane ciało Anny H. Stan zwłok od razu wskazywał, że doszło do zabójstwa. Potwierdziły to wyniki przeprowadzonej w czwartek sekcji.

Ciężko ranny mężczyzna został zabrany śmigłowcem do szpitala w Lublinie, gdzie wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej. Przez kilka dni policja bacznie pilnowała jego łóżka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ustawa o prawie autorskim. "Nie możemy do tego dopuścić"

Wszystko dlatego, że prokuratura wystąpiła w piątek o areszt wobec mężczyzny. Wniosek skierowano w trybie znowelizowanych przepisów procedury karnej, które pozwalają śledczym na takie działanie pomimo braku przeprowadzenia czynności ogłoszenia zarzutów i przesłuchania podejrzanego ze względu na stan jego zdrowia.

Prokurator Rejonowy w Biłgoraju wydał postanowienie o ogłoszeniu zarzutów wobec Wiesława H. Zarzut dotyczy umyślnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem tj. czyn z art. 148 § 1 pkt. 1 k.k. - tłumaczył prokurator Rafał Kawalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Jak podaje "Fakt", od tego momentu łóżka podejrzanego przedsiębiorcy pilnowali policjanci. We wtorek, 9 lipca mężczyzna został wybudzony ze śpiączki.

Okazało się, że jego stan jest na tyle dobry, że może trafić do szpitala więziennego, a potem do aresztu. I tak też się stało. Wiesławowi H., za okrutne zabójstwo Anny H. grozi dożywocie.

Koszmarne dni dla Biłgoraja

To było drugie zabójstwo w środę 3 lipca w tym rejonie. Rano w jednym z domów pod Biłgorajem znaleziono zwłoki mężczyzny. Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa drugiej osoby.

Potencjalny sprawca został zatrzymany. W czwartek odbyło się jego przesłuchanie. Tego samego dnia sąd aresztował 33-letniego Bartłomieja B. spod Biłgoraja, który podejrzany jest o zabicie brata. Według ustaleń zadał mu kilka ciosów siekierą w głowę. Za zarzucane mu czyny grozi dożywocie.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód