Brytyjka zatrzymana w Egipcie. Mąż apeluje do premiera o pomoc

Eman el-Shazly, obywatelka Wielkiej Brytanii mieszkająca w Birmingham, od dwóch miesięcy przebywa w egipskim areszcie. Kobieta została zatrzymana w domu swojej matki w Kairze, a według jej bliskich powodem miała być aktywność jej siostry w mediach społecznościowych. Mąż zatrzymanej apeluje do premiera Andy'ego Burnhama o interwencję i pomoc w uwolnieniu żony.

Brytyjka zatrzymana w EgipcieBrytyjka zatrzymana w Egipcie
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay
Danuta Pałęga

Eman el-Shazly pochodzi z Handsworth Wood w Birmingham. Do Egiptu przyjechała, by opiekować się starszą, chorą matką. Jak podaje BBC, jej mąż Zeesharn Moustapha twierdzi, że kobieta została zatrzymana w związku z publikacjami internetowymi jej siostry, która mieszka w Wielkiej Brytanii i zamieszcza materiały krytyczne wobec egipskich władz.

Moustapha przyznał, że rodzina czuje się bezradna wobec sytuacji. Jego zdaniem jedyną szansą na zakończenie zatrzymania jest bezpośrednia interwencja brytyjskiego premiera i kontakt z egipskimi władzami.

Mąż kobiety podkreśla, że od dwóch miesięcy nie miał z nią żadnego kontaktu. Informacje o jej stanie zdrowia otrzymuje od teściowej, która miała przekazać mu, że sytuacja kobiety pogorszyła się z powodu braku odpowiedniego wyżywienia i pomocy medycznej. – To nie jest pięciogwiazdkowy hotel. W celi śpi 30 osób, a do dyspozycji jest jedna toaleta i jeden prysznic – powiedział Moustapha.

Siostra krytykuje egipskie władze

Siostra zatrzymanej kobiety od dłuższego czasu publikuje nagrania wymierzone w egipskie przywództwo. Bliscy twierdzą, że konsekwencje jej aktywności ponoszą członkowie rodziny przebywający w Egipcie.

Kobieta przyznała w rozmowie z BBC, że żałuje, iż jej bliscy znaleźli się w tej sytuacji. Uważa jednak, że zatrzymywanie krewnych krytyków jest taktyką wykorzystywaną przez egipskie władze do uciszania przeciwników politycznych. Mimo obaw nie zamierza rezygnować z publikowania materiałów, ponieważ uważa zabieranie głosu za swój obowiązek.

Moustapha twierdzi, że przeciwko jego żonie nie przedstawiono dowodów uzasadniających zatrzymanie. Określił sytuację jako przykład zbiorowej kary. Podkreślił również, że Eman od 20 lat posiada brytyjski paszport.

Brytyjski rząd zabiera głos

Mąż zatrzymanej ostro skrytykował działania brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Wspólnoty Narodów i Rozwoju (FCDO). Jego zdaniem dotychczasowe wsparcie jest niewystarczające, ponieważ rodzina nie otrzymuje konkretnych informacji o podejmowanych działaniach.

Sprawa odbija się również na czworgu dzieci pary. Moustapha przyznał, że są zdruzgotane rozłąką z matką, a rodzina nie wie, jak poradzić sobie z sytuacją. Rzecznik FCDO przekazał, że resort wspiera rodzinę brytyjskiej obywatelki przetrzymywanej w Egipcie i pozostaje w kontakcie z tamtejszymi władzami.

Wybrane dla Ciebie