Brytyjski premier odwiedził polską wieś. Polityk szuka rodzinnych korzeni

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer złożył niespodziewaną wizytę w Budzisławiu Starym w Wielkopolsce. Poszukiwał śladów przodków swojej żony Victorii.

Keir StarmerKeir Starmer
Źródło zdjęć: © PAP | ANDY RAIN
Edyta Tomaszewska

W sobotnie popołudnie, 21 lutego, Budzisław Stary w Wielkopolsce stał się miejscem niespodziewanej wizyty brytyjskiego premiera Keira Starmera. Wraz z nim pojawiła się jego żona, Victoria. Mimo że większość mieszkańców zorientowała się po fakcie, ich obecność nie uszła uwadze miejscowej społeczności.

Poszukiwanie rodzinnych korzeni

Celem tej prywatnej podróży była próba odnalezienia śladów przodków Victorii Starmer. Jak ustalił "Fakt" jej przodek w latach dwudziestych XX wieku wyemigrował do Anglii. Nieliczne fotografie i wspomnienia dominowały podczas tej wizyty.

- Wyciągnęli telefon i pokazywali na nim stare zdjęcia budynków sprzed lat - relacjonował 80-letni Czesław Janicki, jeden z najstarszych mieszkańców wsi w rozmowie z "Faktem".

Szokujące nagranie z Iranu. Sytuacja wymyka się spod kontroli

Budzisław Stary liczy około 300 mieszkańców i ma bogatą przeszłość. W jego okolicach znajdują się pozostałości dawnego cmentarza żydowskiego, co stanowi ważny element lokalnej historii. Mieszkańcy nie kryją zaskoczenia wizytą brytyjskiego polityka i wspominają, że może to być początek większego zainteresowania ich miejscowością.

Mieszkańcy Budzisławia serdecznie przyjęli gości z Wielkiej Brytanii. Choć nie wszyscy mieli okazję zobaczyć premiera osobiście, atmosfera była życzliwa i pełna gościnności. Jak wspomina Joanna, synowa właściciela posesji związanej z rodziną Starmerów, byli nieco zaskoczeni charakterem wizyty, lecz otwarcie dzielili się tym, co wiedzieli.

Czy Victoria Starmer znalazła wszystko, czego szukała, pozostaje tajemnicą. Jednak w Budzisławiu Starym panuje opinia, że wizyta przebiegła w pozytywnej atmosferze.

- Wyglądali raczej na zadowolonych - mówi Czesław Janicki ("Fakt"). Mieszkańcy podkreślają, że są otwarci na ponowne odwiedziny o ile zostaną wcześniej zapowiedziane, co pozwoliłoby na lepsze przygotowanie.

Wybrane dla Ciebie
Tajemniczy wypadek pod Wrocławiem. Samochód na dachu. Kierowcy brak
Tajemniczy wypadek pod Wrocławiem. Samochód na dachu. Kierowcy brak
Cały Śląsk szukał 27-letniej Wiktorii. Policja wydała komunikat
Cały Śląsk szukał 27-letniej Wiktorii. Policja wydała komunikat
Skandal w Holandii. Polacy w centrum uwagi. "Nieakceptowalne"
Skandal w Holandii. Polacy w centrum uwagi. "Nieakceptowalne"
Największy ssak KPN przyłapany. "Przestrzeń, woda i on". Robi wrażenie
Największy ssak KPN przyłapany. "Przestrzeń, woda i on". Robi wrażenie
Majówka nad Bałtykiem. Dziwny widok na plaży w Chłapowie. Spójrzcie
Majówka nad Bałtykiem. Dziwny widok na plaży w Chłapowie. Spójrzcie
Ksiądz o prezentach na komunię. "Drogie upominki rozwydrzają"
Ksiądz o prezentach na komunię. "Drogie upominki rozwydrzają"
Egzekucja w Iranie. Zeznania wymusili torturami
Egzekucja w Iranie. Zeznania wymusili torturami
Złapani przez internet. Wyrzucali śmieci i gruz do lasu, szybko wpadli
Złapani przez internet. Wyrzucali śmieci i gruz do lasu, szybko wpadli
Ujęcia z plaży w Międzyzdrojach. Turyści już poczuli lato
Ujęcia z plaży w Międzyzdrojach. Turyści już poczuli lato
Miejska flaga wywołała hejt. Internauci pomylili symbol miasta
Miejska flaga wywołała hejt. Internauci pomylili symbol miasta
27-letnia Wiktoria zaginęła. Pilny apel policji. "Realne zagrożenie"
27-letnia Wiktoria zaginęła. Pilny apel policji. "Realne zagrożenie"
Strzelanina w Amarillo w Teksasie. Nie żyją dwaj nastolatkowie
Strzelanina w Amarillo w Teksasie. Nie żyją dwaj nastolatkowie