Nowe informacje po śmierci Polki w Ekwadorze. "Ujawniała korupcję"
Monika Silva Koniuszek, polska aktywistka, została znaleziona martwa w swoim domu w Ekwadorze. Polka, która mieszkała w tym południowoamerykańskim kraju od ponad 10 lat, nagłaśniała przypadki domniemanej korupcji, wiązane przez lokalne media z osobami z wysokich sfer politycznych i biznesowych.
8 czerwca Silva została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu w prowincji Santa Elena. Początkowo minister spraw wewnętrznych John Reimberg poinformował, że podejrzewa się samobójstwo, jednak hipoteza ta została szybko zakwestionowana przez lokalne media i osoby związane z ofiarą. Bliscy Silvy sądzą, że została zamordowana.
Obecnie ekwadorska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie domniemanego kobietobójstwa, jak wstępnie traktowane są sprawy niewyjaśnionej śmierci kobiet. Taką informację przekazała przedstawicielka organizacji obrony praw kobiet CEPAM w Guayaquilu, Lita Martinez. Również Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci polskiej aktywistki.
Ujawniała przypadki korupcji
Przyjaciel i prawnik aktywistki Italo Pincay Franco w rozmowie z PAP podkreślił, że działalność antykorupcyjna aktywistki "mogła zagrażać osobom na wysokich stanowiskach".
Ujawniała korupcję władz kraju, parlamentarzystów i burmistrzów - zaznaczył.
Monika Silva Koniuszek była zaangażowana w ujawnianie nieprawidłowości w handlu ziemią i innych sprawach korupcyjnych (oskarżała o nieprawidłowości m.in. byłego burmistrza miasta Santa Elena, Otto Verę). Zgodnie z doniesieniami, przed śmiercią Polka wielokrotnie otrzymywała groźby. Obawiała się o swoje życie i zamierzała wyjechać z Ekwadoru.
Wspomniany już przyjaciel aktywistki podkreślił, że w dniu śmierci kobiety nastąpiła przerwa w dostawie prądu, ale jedynie w tej części dzielnicy, w której Polka mieszkała. Ponadto pojawiły się nieoficjalne doniesienia, że podczas pierwszej autopsji na jej głowie znaleziono ranę zadaną przed śmiercią (jest to informacja niepotwierdzona przez władze).
Śledztwo ws. śmierci Polki w Ekwadorze
Aktywiści domagają się przeprowadzenia powtórnej sekcji zwłok z udziałem biegłych zagranicznych.
Ekwadorskie MSZ przekazało, że zabiega o udział zagranicznych biegłych w śledztwie. Dwaj biegli z Argentyny mają uczestniczyć w postępowaniu w roli obserwatorów. Z wnioskiem o "współpracę techniczną" zwrócono się także do polskich władz.
Minister sprawiedliwości-prokurator generalny RP Waldemar Żurek podkreślił m.in., że polska prokuratura w kontaktach ze stroną ekwadorską podkreślała wagę właściwego sposobu przeprowadzenia sekcji zwłok.
Delegatura Unii Europejskiej w Ekwadorze, jak i Międzyamerykańska Komisja ds. Praw Człowieka wezwały do przeprowadzenia szybkiego i niezależnego śledztwa w sprawie śmierci Silvy.