Trump o porozumieniu z Iranem. "Chciałem uniknąć katastrofy gospodarczej"

Donald Trump podczas konferencji prasowej w Evian-les-Bains we Francji ogłosił, że USA zawarły porozumienie z Iranem, aby uniknąć katastrofy gospodarczej związanej z blokadą cieśniny Ormuz. Prezydent zapowiedział, że umowa zostanie podpisana w najbliższych dniach.

Trump o porozumieniu z IranemTrump o porozumieniu z Iranem
Źródło zdjęć: © Getty Images | Anna Moneymaker
Aneta Polak

Podczas konferencji prasowej w Evian-les-Bains, kończącej szczyt G7, prezydent Donald Trump potwierdził zawarcie wstępnego porozumienia pokojowego z Iranem. Stwierdził, że osiągnął porozumieniem "wszystko, co zamierzał osiągnąć", a jednocześnie przyznał, że za jego decyzją stały względy ekonomiczne i zamknięcie przez Iran cieśniny Ormuz.

Nie chciałem widzieć jednej rzeczy: katastrofy gospodarczej. Gdyby to tak dalej szło, mogłoby się to stać. Wiem tylko, że za każdym razem, gdy rozmawialiśmy o możliwości pokoju, giełda wystrzeliwała jak rakieta. Nigdy nie spadała (...) Wiecie, giełda jest bardziej błyskotliwa niż ktokolwiek inny, wliczając w to ludzi na tej scenie, oczywiście poza mną - powiedział Trump.

Wypowiedź amerykańskiego prezydenta była jednak dość chaotyczna.

Nie zapominajcie, że gdybyśmy mieli dalej zrzucać bomby, powiedzmy, że zajęłoby to kolejny miesiąc, kolejne dwa, trzy miesiące, może tygodnie, mogłyby to być kolejne trzy miesiące, mogłoby to być cokolwiek. To co z tego by zostało, to mogłoby być nic, ale nie mielibyśmy cieśniny, nigdy nie byłaby otwarta - stwierdził.

"Niesamowite jest, co można zrobić bombami"

Prezydent USA zagroził, że jeśli Iran nie będzie utrzymywał porozumienia, Ameryka może powrócić do działań zbrojnych, bo - jak stwierdził Trump - "niesamowite jest, co można zrobić bombami".

Jak wskazuje PAP, amerykański prezydent zapowiedział, że do podpisania porozumienia dojdzie w czwartek lub w piątek, a jednocześnie sugerował, że nie jest do końca pewne, że w ogóle do tego dojdzie.

Zgodnie z wypowiedziami Trumpa, w Iranie - poprzez zabicie przez USA i Izraela kilkudziesięciu członków elit - zaszły istotne zmiany, dzięki którym możliwe jest nowe podejście do porozumienia. Prezydent wyraził przekonanie, że irańska polityka zmieni się i będzie bardziej racjonalna.

Myślę, że widzą teraz inny styl życia, z którym nigdy nie mieli styczności - powiedział.

Warto dodać, że według Trumpa USA nie będą płacić Iranowi. Jednocześnie - jak twierdzi prezydent - kraj musi oddać Iranowi jego zamrożone środki, bo w przeciwnym razie "nikt nie inwestowałby więcej w dolara".

Trump odniósł się też do kwestii rakiet balistycznych Iranu. Początkowo Amerykanie twierdzili, że to jeden z głównych celów wojny. Teraz Trump zaznaczył, że sprawami nienuklearnymi, w tym programem balistycznym będą zajmować się osobno USA z państwami Zatoki Perskiej. Dodał przy tym, że Iran "musi mieć trochę rakiet".

Spór o Liban i strofowanie Netanjahu

Podczas przemówienia Trump wspomniał również o współpracy z Benjaminem Netanjahu, zaznaczając, że stosunki między USA a Izraelem są bliskie, mimo rozbieżności w sprawie Libanu.

Mamy mały spór o Liban. Mówię mu, że można podejść do sprawy nieco łagodniej, może nie trzeba burzyć budynku za każdym razem, gdy ktoś do niego wejdzie – ktoś ze strony Hezbollahu. Ale to była niesamowita współpraca. On powie, że my jesteśmy dużym partnerem, a on bardzo małym partnerem, i to prawda - skomentował Trump.
Wybrane dla Ciebie