Rzucili 21-latkę na bungee bez liny. Jeden wcześniej nagrał szokujący film
Po śmierci Marii Eduardy Rodrigues de Freitas wróciło nagranie z tego samego mostu w Brazylii. Według doniesień "O Globo" jeden z oskarżonych instruktorów kilka lat wcześniej opublikował w sieci scenę z workiem upozorowanym na ciało.
Najważniejsze informacje
- Jeden z oskarżonych instruktorów miał w 2022 r. opublikować film z tego samego mostu, gdzie później zginęła 21-latka.
- Trzech mężczyzn usłyszało zarzuty po śmierci Marii Eduardy Rodrigues de Freitas podczas nielegalnego skoku na bungee.
- Dwóch podejrzanych miało próbować ucieczki, a za zabójstwo grozi im od 6 do 30 lat więzienia.
Śledczy badają wypadek w mieście Limeira w stanie São Paulo, gdzie 21-letnia Maria Eduarda Rodrigues de Freitas zginęła podczas nielegalnego skoku na bungee bez wymaganej licencji. Według doniesień "O Globo" po postawieniu zarzutów instruktorom w sprawie pojawił się też starszy film nagrany na tej samej przeprawie.
Nagranie miał opublikować w mediach społecznościowych 32-letni Luis Felipe Feliciano Egoroff. Materiał z września 2022 r. nosił tytuł "Ukrywanie ciała" i pokazywał, jak on oraz inni instruktorzy zrzucają z mostu Skeleton Bridge czarny worek stylizowany na zwłoki. To z tej konstrukcji kobieta spadła w sobotę z wysokości 130 stóp.
Zarzuty po śmierci na moście w Limeira
O zabójstwo oskarżono trzech mężczyzn: Egoroffa, 27-letniego Vitora de Freitasa Gonçalvesa i 42-letniego Maicona Fernandesa Cintrę. Nie ma pewności, czy osoby widoczne na starym nagraniu to ci sami podejrzani. Wszyscy trzej mieli twierdzić, że nie pamiętają, kto odpowiadał za przypięcie liny do 21-latki.
- Albo ja, albo Cintra to robimy. Ruszyłem pierwszy, a potem wszystko wymazało mi się z pamięci. Nie pamiętam - powiedział Egoroff brazylijskiej stacji EPTV. Mężczyzna utrzymywał też, że nie zauważył ostrzeżeń, iż Maria Eduarda Rodrigues de Freitas nie była podpięta do liny bezpieczeństwa, bo na moście panował duży hałas i tłok.
Podejrzani przeniesieni do innego ośrodka
Podobną wersję przedstawiał Cintra. - Reakcja ludzi, a nawet wtedy... nie widziałem nagrania, ale myślę, że od tego momentu mój wyraz twarzy i moja reakcja były niedowierzaniem i brakiem zrozumienia tego, co się stało - powiedział. We wtorek całą trójkę przeniesiono z więzienia regionalnego do innego ośrodka w São Paulo.
- Zrobiono to, by zachować fizyczne bezpieczeństwo oskarżonych - powiedział dziennikowi "O Globo" adwokat Rafael Gomes dos Santos. Według doniesień dwóch podejrzanych próbowało uciec po zdarzeniu, a służby zatrzymały ich z użyciem wojskowego śmigłowca. Jeśli zapadnie wyrok skazujący, grozi im od 6 do 30 lat więzienia. Trzech innych pracowników zatrzymano, ale później zwolniono bez zarzutów.