Ratownicy WOPR z Tarnowskich Gór dokonali przykrego odkrycia w niedzielę (2 sierpnia). "Dzisiejszy poranek na kąpielisku nad Zalewem Zielona przyniósł nam wyjątkowo niemiłą i bulwersującą niespodziankę. Z terenu kąpieliska został skradziony maszt na flagę, a z naszych krzeseł ratowniczych wykręcono śruby' - napisano w komunikacie.
"Ludzie, miejcie chociaż trochę wyobraźni! To miejsce zostało przygotowane z myślą o Was - dla mieszkańców i odwiedzających nas turystów, abyście mogli spędzać czas w komfortowych warunkach" - grzmią ratownicy z Tarnowskich Gór.
Skandal na Śląsku. Sprawa trafiła na policję
Ratownicy przekazali, że są zbulwersowani, bowiem to oni przecież dbają o bezpieczeństwo nad wodą. Tak przykre doświadczenia pokazują, że niektórzy nie mają szacunku nawet dla osób, które poświęcają czas dla innych. WOPR przypomina, że "uszkodzony sprzęt ratowniczy to bezpośrednie zagrożenie dla osób potrzebujących pomocy".
Ratownicy z Tarnowskich Gór przekazali sprawę policji. "Pamiętajcie, że na teren kąpieliska są skierowane kamery monitoringu, a nagrania są właśnie analizowane" - przypominają. Proszą również osoby, które mają wiedzę na temat incydentu, aby podzieliły się nią z mundurowymi.