Była na żywo. Patrzcie na szyję prezenterki. 1,7 mln wyświetleń

Zachowała zimną krew, choć wielu na jej miejscu wpadłoby w panikę. Dziennikarka z Los Angeles, Rachel Menitoff, stała się bohaterką internetu po tym, jak podczas relacji na żywo na jej ciele wylądował gigantyczny karaluch.

Prezenterka miała na szyi karalucha.Prezenterka miała na szyi karalucha.
Źródło zdjęć: © KTLA
Mateusz Domański

Wtorkowy wieczór z pewnością na długo zapadnie w pamięć reporterce lokalnej stacji KTLA. Podczas jej telewizyjnego wejścia na żywo widzowie mogli zobaczyć, jak po jej ubraniu, klatce piersiowej i szyi spaceruje ogromny, latający owad - informuje "New York Post".

Mimo wyjątkowo nieprzyjemnej sytuacji Menitoff zachowała pełen profesjonalizm. Kontynuowała swoją relację z opanowaniem, całkowicie ignorując intruza.

Dziennikarka dała upust swoim emocjom i wpadła w popłoch dopiero po zakończeniu wejścia na antenę, kiedy to prowadzący w studiu uświadomili jej, co dokładnie po niej chodziło.

Dostała pochwałę

Stacja KTLA udostępniła nagranie z tego mrożącego krew w żyłach i wywołującego ciarki na całym ciele incydentu na platformie X, chwaląc postawę swojej pracownicy.

Owad zakłócił wczorajsze wejście na żywo @RachelMenitoff, a my musimy pochwalić jej profesjonalizm - napisano. - Kto inny zachowałby taki spokój!? - zastanawiano się.

Materiał, który pojawił się na platformie X, stał się prawdziwym viralem. Ma mnóstwo komentarzy i aż 1,7 mln odsłon.

Widzowie byli w szoku, widząc, że dziennikarka ani drgnęła w trakcie tego obrzydliwego doświadczenia. W sieci posypały się komentarze pełne uznania.

Wybrane dla Ciebie