Wtorkowy wieczór z pewnością na długo zapadnie w pamięć reporterce lokalnej stacji KTLA. Podczas jej telewizyjnego wejścia na żywo widzowie mogli zobaczyć, jak po jej ubraniu, klatce piersiowej i szyi spaceruje ogromny, latający owad - informuje "New York Post".
Mimo wyjątkowo nieprzyjemnej sytuacji Menitoff zachowała pełen profesjonalizm. Kontynuowała swoją relację z opanowaniem, całkowicie ignorując intruza.
Dziennikarka dała upust swoim emocjom i wpadła w popłoch dopiero po zakończeniu wejścia na antenę, kiedy to prowadzący w studiu uświadomili jej, co dokładnie po niej chodziło.
Dostała pochwałę
Stacja KTLA udostępniła nagranie z tego mrożącego krew w żyłach i wywołującego ciarki na całym ciele incydentu na platformie X, chwaląc postawę swojej pracownicy.
Owad zakłócił wczorajsze wejście na żywo @RachelMenitoff, a my musimy pochwalić jej profesjonalizm - napisano. - Kto inny zachowałby taki spokój!? - zastanawiano się.
Materiał, który pojawił się na platformie X, stał się prawdziwym viralem. Ma mnóstwo komentarzy i aż 1,7 mln odsłon.
Widzowie byli w szoku, widząc, że dziennikarka ani drgnęła w trakcie tego obrzydliwego doświadczenia. W sieci posypały się komentarze pełne uznania.