"Dzisiaj podczas rutynowego patrolu ratownicy dyżurni Wodnej Służby Ratowniczej natrafili na grupę osób skaczących z drzewa oraz nabrzeża do Stawu Królewieckiego - w miejscu niestrzeżonym, gdzie obowiązuje zakaz kąpieli. To właśnie w tym miejscu wczoraj doszło do tragicznego utonięcia 18-letniego mężczyzny" - przekazała w poniedziałek Wodna Służba Ratownicza na Facebooku, publikując jednocześnie zdjęcie skaczącej kobiety.
Wyjaśniono ponadto, że wszystkie osoby zostały pouczone o zagrożeniach oraz zasadach bezpiecznego wypoczynku nad wodą.
Niestety, żadna z osób pływających poza wyznaczonym obszarem strzeżonym nie posiadała bojki asekuracyjnej. Nie brakowało również grup spożywających alkohol nad wodą - przekazano.
Apelują o rozsądek
Wodna Służba Ratownicza apeluje o zachowanie rozsądku nad wodą i przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Ratownicy podkreślają, by nie skakać do wody w nieznanych miejscach, ponieważ dno może skrywać niewidoczne przeszkody. Szczególnie niebezpieczne są skoki "na główkę", które mogą prowadzić do poważnych urazów kręgosłupa, trwałej niepełnosprawności, a nawet śmierci.
WSR przestrzega również przed wchodzeniem do wody po spożyciu alkoholu oraz zachęca osoby wypływające poza wyznaczone kąpieliska do korzystania z bojki asekuracyjnej, która może okazać się bezcenna w sytuacji zagrożenia życia.
Ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej prowadzą regularne patrole akwenów i cieków wodnych - rzek, w szczególności Odry, stawów, jezior, kąpielisk oraz fosy miejskiej. Naszym celem jest nie tylko reagowanie na zagrożenia, ale przede wszystkim zapobieganie kolejnym tragediom poprzez edukację. Apelujemy o rozsądek. Jedna nieprzemyślana decyzja może kosztować życie - podsumowano.