Trzymała nogi na siedzeniu? Nowe fakty po skandalu w Bielsku-Białej

Nastolatka z Ukrainy miała położyć nogi na fotelu w autobusie MZK w Bielsku-Białej, co zwróciło uwagę 54-letniego pracownika przewoźnika. Spółka w oświadczeniu podkreśliła jednak, że takie zachowanie nie zakłócało podróży, a reakcja mężczyzny była rażąco niewspółmierna.

Mężczyzna zrugał nastolatki z Ukrainy.Mężczyzna zrugał nastolatki z Ukrainy.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

Jak poinformował serwis bielsko-biala.pl nastolatka z Ukrainy miała trzymać nogi na fotelu. Takie sugestie miały się pojawić w mediach społecznościowych. Dziennikarze lokalnego portalu opisują, że potwierdzili te informacje u prezesa MZK i rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

Wtedy 54-letni mężczyzna, który okazał się pracownikiem MZK, zareagował na zachowanie nastolatek. Po chwili zaczął używać wulgarnych słów. Został zatrzymany. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Żywcu. 54-latkowi postawiony ma zostać zarzut znieważenia na tle narodowościowym.

Zapis monitoringu to materiał dowodowy, którego nie można ujawniać. Zatrzymany mężczyzna spędził noc w areszcie - mówi o2.pl podkom. Sławomir Kocur, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Białej.

Wersja lokalnego serwisu pokrywa się z oświadczeniem MZK w Bielsku-Białej. - Z analizy zapisów monitoringu wynika, że jedna z poszkodowanych wyłożyła nogi w kierunku swojej koleżanki, siedzącej na fotelu poniżej, skierowanym w stronę jazdy - czytamy w oświadczeniu MZK.

Zachowanie nastolatek nie odbiegało od tego, co "na co dzień można obserwować wśród młodzieży podróżującej naszymi autobusami". - Sytuacja nie zakłócała komfortu podroży innych pasażerów, gdyż młode pasażerki głównie były zajęte korzystaniem z telefonów komórkowych - opisuje bielski przewoźnik.

54-latek zwrócił uwagę nastolatkami, "co spowodowało natychmiastowe przełożenie nóg na podłogę, a jednaz poszkodowanych przesiadła się na siedzenie obok koleżanki". Mężczyzna miał przyglądać się Ukrainkom, a po dłuższej chwili jego reakcja eskalowała.

Stanowczo podkreślamy, że w naszej ocenie reakcja sprawcy, dorosłego mężczyzny, w żaden sposób nie może być usprawiedliwiana opisanym wyżej zachowaniem nieletnich, ze względu na rażącą niewspółmierność. Sekwencja zdarzeń w naszej ocenie, wskazuje ponadto, iż pomiędzy jedną a drugą sytuacją nie było bezpośredniego powiązania przyczynowo skutkowego - opisuje MZK Bielsko Biała.

- Pracuje tu 17 lat, miał trzy upomnienia. Początkowo byliśmy z niego zadowoleni. Po jakimś czasie pojawił się incydent, była skarga ze strony pasażera - przekazał Onetowi prezes MZK w Bielsku-Białej, Hubert Maślanka.

Obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim. - Poszedł na długotrwałe świadczenie chorobowe, a następnie rehabilitacyjne z niezdolnością do świadczenia pracy - przekazuje Maślanka.

Wybrane dla Ciebie