Do zatrzymania doszło dzięki czujności pracownika ochrony jednej z drogerii w gminie Raszyn, który o powtarzających się kradzieżach powiadomił dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Stołecznej Policji.
Monitoring zdradził ich wcześniejszą wizytę
Skierowani do sprawy policjanci szczegółowo przeanalizowali nagrania z drogeryjnego monitoringu. Kamery zarejestrowały nie tylko ostatnią kradzież, ale również wcześniejszy "występ" młodej pary.
Okazało się, że 21-latek i jego 22-letnia partnerka odwiedzili ten sam sklep już wcześniej i również wtedy wynieśli towary bez płacenia. Łączna wartość skradzionego mienia w obu zdarzeniach przekroczyła 1500 złotych.
WIDEOAwantura w centrum Warszawy. Jest decyzja sądu
Gdy policjanci z Komisariatu Policji w Raszynie zgromadzili komplet materiału dowodowego, podjęto decyzję o przedstawieniu zarzutów. Podczas przeszukania pomieszczenia zajmowanego przez 21-latka funkcjonariusze natrafili na coś jeszcze – środki odurzające w postaci konopi indyjskich.
W trakcie przesłuchania mężczyzna spróbował wytłumaczyć swoje zachowanie przed śledczymi.
21-latek tłumaczył policjantom, że chciał zrobić swojej dziewczynie "imieniny na poziomie" - przekazała podkom. Monika Orlik.
Zarówno 21-latek, jak i jego 22-letnia partnerka przyznali się do stawianych im zarzutów kradzieży. Mężczyzna usłyszał dodatkowo zarzut posiadania środków odurzających (art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii).
Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie. Za kradzież Kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie zakochanych zdecyduje sąd.