Chiny nakładają sankcje. Kolejny krok eskalacji konfliktu
Chiny wprowadzają sankcje na tajwańskich liderów politycznych, oskarżając ich o działalność separatystyczną. To część strategii umacniania swojej pozycji wobec Tajpej.
Najważniejsze informacje
- Chiny nałożyły sankcje na dwie osoby z rządu tajwańskiego oraz prokuratorkę.
- Osoby te są oskarżane o promowanie niepodległości Tajwanu.
- Sankcje obejmują zakaz wjazdu do Chin, Hongkongu i Makau oraz blokadę działań finansowych.
Chińskie Biuro ds. Tajwanu ogłosiło decyzję o sankcjach wobec dwojga polityków oraz jednej prokurator z Tajwanu, nazywając ich "krnąbrnymi separatystami".
Jak podaje PAP, osoby te są oskarżane o działania na rzecz niepodległości wyspy, co Pekin uważa za zagrożenie dla swojej suwerenności.
Wprowadzone sankcje mają obejmować zakaz wjazdu dla ministra spraw wewnętrznych Liu Shyh-fang i szefa resortu edukacji Cheng Ying-Yao. Zablokowane zostaną również wszelkie powiązane z nimi instytucje finansowe, którym kategorycznie zabroniono czerpania zysków w ChRL.
Nagrania z manewrów Chin wokół Tajwanu. Napięta sytuacja w regionie
Cheng Ying-Yao został oskarżony o "zatruwanie młodzieży" poprzez podręczniki promujące separatyzm. Prokuratorka Chen Shu-yi określona została jako "sądowy zbir", oskarżona o fabrykowanie dowodów w ramach tzw. "zielonego terroru", co odnosi się do działalności Demokratycznej Partii Postępowej na Tajwanie.
Decyzje Pekinu są częścią szerszej presji wywieranej na Tajpej, które w opinii chińskich władz powinno zostać zintegrowane z resztą kraju. Rząd Tajwanu stanowczo odrzuca te roszczenia, podkreślając, że przyszłość wyspy powinna być decydowana przez jej mieszkańców.
Eskalacja napięć między Chinami a Tajwanem
To kolejny krok w eskalacji konfliktu, który trwa od lat. Wcześniejsze wytyczne chińskich władz przewidywały nawet karę śmierci dla tych, którzy będą szczególnie aktywnie działać na rzecz niepodległości Tajwanu. Tego typu działania pokazują, że Pekin nie zamierza ustąpić w swoich dążeniach do pełnej kontroli nad Tajwanem.