Skandaliczne sceny. Motocyklista otworzył drzwi auta. I się zaczęło
Obok takich incydentów wręcz nie da się przejść obojętnie. Świadek nagrał skandaliczne sceny na jednej z warszawskich ulic. Rozjuszony motocyklista zaatakował kierowcę auta. Materiał wideo opublikowany w sieci ma już ponad 770 tys. wyświetleń.
Źródło zdjęć: © Facebook | Bandyci drogowi
Skandaliczne zdarzenie na jednej z warszawskich ulic. Motocyklista otworzył drzwi Skody, a następnie zaatakował kierowcę. Później jeszcze wykrzykiwał w stronę mężczyzny, który nagrywał całe zajście:
Ręka cię swędzi? - pytał podniesionym głosem.
"Nie zauważył motocyklisty"
Zdarzenie miało miejsce o godz. 11:30 w dniu 1 czerwca. Do nagrania opublikowanego przez profil "Bandyci drogowi" załączono relację.
Kierowca Skody wyjeżdżał z miejsca parkingowego. Nie zauważył motocyklisty, więc delikatnie wymusił pierwszeństwo (nie uderzył go, nawet nie było blisko). Kierowca motocykla chyba zapomniał, że jest w Polsce, a nie na Dzikim Zachodzie – zaczął krzyczeć i wyzywać kierowcę, który nie chciał opuścić szyby. Chłop z motoru zaczął więc szarpać za lusterko i kopać w drzwi. Po chwili je otworzył i uderzył pana ze Skody w twarz. Motocyklista jeździł z podgiętą do góry rejestracją, ale na szczęście udało się nagrać jego twarz. Materiał został udostępniony poszkodowanemu w celu przekazania na policję. Może po twarzy uda się tego pana namierzyć - czytamy.
Materiał zyskał już ponad 770 tys. wyświetleń. Nie brakuje osób, które potępiają agresywne zachowanie motocyklisty.