Bartosz G. przed sądem. "Psychopata" i "przestępcy". Sąd wyłączył jawność

We wtorek, 3 listopada, przed Sądem Okręgowym w Płocku rozpoczął się proces Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo Mai z Mławy. Pierwsze posiedzenie miało przebiegać przy otwartych drzwiach. Planowano odczytanie aktu oskarżenia przez prokuraturę oraz złożenie wyjaśnień przez oskarżonego. Zamiast tego na sali sądowej doszło do niespodziewanego zwrotu akcji. Obrona złożyła wniosek o wyłączenie sędziów.

Proces Bartosza G. ws. zabójstwa Mai z MławyProces Bartosza G. ws. zabójstwa Mai z Mławy
Źródło zdjęć: © o2.pl Mateusz Kaluga
Mateusz KalugaDanuta Pałęga

Zanim rozpoczęły się zaplanowane czynności, głos zabrała obrończyni Bartosza G., adwokat Agnieszka Prętczyńska. Złożyła wniosek o wyłączenie z rozpoznawania sprawy dwojga sędziów: Macieja Górzyńskiego i Justyny Wawrzyńczak.

Obrona zakwestionowała prawidłowość ich wylosowania, podważając jednocześnie ich bezstronność. W przypadku jednego z sędziów adwokat podniosła również argument dotyczący jego statusu jako tzw. neosędziego. O ewentualnej zmianie składu orzekającego zdecyduje prezes Sądu Okręgowego w Płocku.

W trakcie wystąpienia obrończyni zaczęła odnosić się do informacji zawartych w aktach sprawy. Wówczas sąd zdecydował o wyłączeniu jawności postępowania. Z taką decyzją nie zgodził się sam Bartosz G.

Obrona mówi o hejcie i krzywdzącej ocenie medialnej

Wystąpienie adwokat Prętczyńskiej trwało kilkadziesiąt minut. Obrończyni poruszała m.in. kwestię medialnego przedstawiania jej klienta oraz hejtu, który miał go dotknąć. Przekonywała, że Bartosz G. był uczniem, który nie sprawiał problemów wychowawczych i osiągał sukcesy w nauce. Powtórzyła też zarzuty wobec mecenas Kasprzyka: miał kształtować fałszywy przekaz medialny i nazwać Bartosza G. psychopatą.

Jej wypowiedź spotkała się ze sprzeciwem prokurator oraz pełnomocników rodziców Mai. Próbowali oni przerwać wystąpienie, zarzucając adwokat, że zamiast uzasadniać wniosek o wyłączenie sędziów, wygłasza coś na kształt konferencji prasowej. Poprosili też o wskazanie miejsca, w którym oskarżony został przez nich nazwany "psychopatą". Prętczyńska nie odniosła się do tej prośby.

W pewnym momencie pojawił się również wniosek o przebadanie obrończyni alkomatem oraz na obecność narkotyków. Sąd nie przychylił się jednak do tej propozycji.

Prokuratura i pełnomocnicy rodziny Mai krytykują działania obrony

Do sytuacji na sali sądowej odnieśli się przedstawiciele oskarżenia oraz rodziny zamordowanej dziewczynki. Mecenas Wojciech Kasprzyk nie krył zdziwienia zachowaniem obrony.

Dziwi nas ta sytuacja. Na poprzednim posiedzeniu obrona znała obsadę sędziowską, nie składała zażalenia, oświadczyła, że będą składane wyjaśnienia przez oskarżonego. W naszej ocenie jest to zabieg czasowy i mający na celu ocieplenie wizerunku Bartosza G. – powiedział o2.pl pełnomocnik.

Krytycznie do wniosku odniosła się również prokurator Edyta Kochanowska.

Pani mecenas, ten wniosek powinna złożyć wcześniej, jeśli miała takie obawy. Oceniam to jako zablokowanie skuteczne procesu. Obrona ma prawo do kształtowania swojej linii obrony. Ja nie znam tej strategii, w mojej ocenie nie ma powodu do zmiany składu sędziowskiego – stwierdziła.

Bartosz G. nazwał prokurator i pełnomocnika przestępcami

Emocji nie brakowało również podczas kolejnych wypowiedzi. W pewnym momencie o możliwość zabrania głosu poprosił sam oskarżony. Nieoczekiwanie nazwał prokurator Edytę Kochanowską oraz mecenasa Wojciecha Kasprzyka przestępcami. Sąd upomniał Bartosza G. i zwrócił mu uwagę na konieczność zachowania kultury wypowiedzi.

Prokurator przyznała, że nie zamierza brać tych słów do siebie. – Będąc funkcjonariuszem publicznym, liczę się z tym, że rodzą się różne emocje. Nie biorę tego do siebie – powiedziała o2.pl Edyta Kochanowska.

Mecenas Kasprzyk również odniósł się do zachowania oskarżonego. – Wielokrotnie byłem obrażany na sali sądowej; nie robi to na mnie wrażenia – skomentował.

Kiedy kolejna rozprawa Bartosza G.?

Pierwsze posiedzenie nie przyniosło więc rozpoczęcia procesu w zaplanowanym kształcie. Sąd będzie rozstrzygał o jawności podczas kolejnych rozpraw, uwzględniając charakter poruszanych kwestii.

Następny termin wyznaczono na 3 grudnia. Nie jest jednak przesądzone, czy rozprawa odbędzie się zgodnie z planem. Jeśli dojdzie do zmiany składu sędziowskiego, termin może ulec przesunięciu.

Wybrane dla Ciebie