COVID-19. Zapalił sobie papierosa. Pacjent z Łodzi był podłączony do tlenu

Mógł przez to nawet umrzeć. Ponadto mógł zniszczyć cały oddział covidowy w szpitalu w Łodzi. Nieodpowiedzialny mężczyzna zapalił papierosa, gdy był podłączony do tlenu. Instalacja spaliła się.

koronawirus covid-19 szpital papierosZdjęcie ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Leon Neal

Pożar szybko ugaszono. Na teren oddziału covidowego, zorganizowanego w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego przy ulicy Pomorskiej w Łodzi, wezwano straż pożarną. Na szczęście interwencja służb nie była potrzebna, bowiem pożar udało się zdusić personelowi szpitala jeszcze zanim pojawili się strażacy.

Pożar wywołany został na oddziale covidowym przy jednej z aparatur tlenowych - tuż po tym, jak mężczyzna, zakażony koronawirusem, postanowił zapalić sobie papierosa. Podpalił aparaturę.

Jak donosi RMF24 - mężczyzna mocno nie ucierpiał. Mógł o wiele bardziej - i to z powodu własnej głupoty. Spłonęła jedynie część jego ubrania. Jednak, co najsmutniejsze, spłonęła także aparatura, która ratuje życie, a których to instalacji i tak w naszym kraju jest niewiele.

Mężczyzna z poparzoną ręką wciąż przebywa na terenie placówki. Został opatrzony i wraca do zdrowia.

Szczepionka na COVID coraz bliżej. Kasjerzy powinni dostać w pierwszej kolejności?

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie