Zdjęcie z Opawy ma 100 tys. odsłon. Tak Czesi ratują swoje samochody

Czesi, podobnie jak Polacy od kilku dni mierzą się z ogromnymi powodziami, jakie nawiedziły północ ich kraju. Woda wdarła się do wielu miast i wsi, w których mieszkańcy starają się uratować swój dorobek. Obecnie hitem w sieci staje się pomysłowość powodzian z dzielnicy Katerinky w Opawie. Ich zdjęcie obiegło Czechy - ma już ponad 100 tysięcy odsłon.

Zdjęcie z Czech obiegło siećZdjęcie z Czech obiegło sieć
Źródło zdjęć: © Facebook, PAP
Kamil Różycki

W ostatnich dniach podobnie jak w Polsce mieszkańcy Czech walczą ze skutkami ogromnej powodzi, która nawiedziła północ ich kraju. Sytuacja u naszych południowych sąsiadów jest poważna, ponieważ zalanych zostało wiele miast i wsi. W związku z tym ewakuowano już ponad 10 tys. osób.

Powódź szczególnie mocno dotknęła m.in. zamieszkałą przez 60 tysięcy mieszkańców Opawę. Jak informował w weekend czeskie media, sytuacja w pobliskich rzekach osiągnęła "ekstremalny poziom", czego efektem było niemal całkowite zalanie tamtejszego osiedla Katerinky.

Pod wodą znalazło się kilkanaście bloków oraz wiele aut. Niektóre jednak udało się uratować. W niektórych przypadkach wymagało to szczególnej pomysłowości i nerwów ze stali.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Stolica Słowacji zagrożona powodzią. Nagrania z Bratysławy

Czesi ratują swój dorobek przed skutkami powodzi

Na jednym ze zdjęć pochodzących z zalanej Opawy widać, jak właściciele niektórych aut, by ratować je przed powodzią, wykorzystali górkę, która do tej pory służyła dzieciom do jazdy na sankach. Na fotografii doskonale widać, jak na niewielkim wzniesieniu zaparkowanych jest około sześciu aut.

Jednocześnie wszystko dookoła pagórka zalane jest wodą. Choć w sieci pod zdjęciem nie zabrakło zabawnych komentarzy, to sytuacja w Opawie jest niezwykle trudna. W ciągu ostatnich dwóch dni z miasta ewakuowano kilka tysięcy osób, a wartość wyrządzonych szkód z całą pewnością wyniesie co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Atak na ambulanse w Londynie. Są pierwsze zatrzymania
Atak na ambulanse w Londynie. Są pierwsze zatrzymania
Kpr. pchor. Miłosz Nędza nie żyje. Trwa zbiórka dla rodziny 21-latka
Kpr. pchor. Miłosz Nędza nie żyje. Trwa zbiórka dla rodziny 21-latka
Spalony samochód w lesie. Tego się nikt nie spodziewał
Spalony samochód w lesie. Tego się nikt nie spodziewał
Staranował policjanta w Słupsku. Prawomocny wyrok sądu
Staranował policjanta w Słupsku. Prawomocny wyrok sądu
Zapytała go o pokutę. Ksiądz wyjaśnia
Zapytała go o pokutę. Ksiądz wyjaśnia
Janusz Ratajczak nie żyje. Wiemy, co zeznał kierowca ciężarówki
Janusz Ratajczak nie żyje. Wiemy, co zeznał kierowca ciężarówki
Niemcy nie dają rady. Wieloryb utknął na Bałtyku
Niemcy nie dają rady. Wieloryb utknął na Bałtyku
Gotówka od ręki za butelki. "Butelkomat" z Łodzi podbija uczelnię
Gotówka od ręki za butelki. "Butelkomat" z Łodzi podbija uczelnię
"Coś naprawdę wyjątkowego". Leśnik wypatrzył go wśród zarośli
"Coś naprawdę wyjątkowego". Leśnik wypatrzył go wśród zarośli
Zapytali młodych Amerykanów o Iran. Porażające odpowiedzi
Zapytali młodych Amerykanów o Iran. Porażające odpowiedzi
Tokio przeprasza po incydencie w ambasadzie Chin. Aresztowano młodego oficera
Tokio przeprasza po incydencie w ambasadzie Chin. Aresztowano młodego oficera
"Nie jesteśmy gotowi". Duński generał mówi o 2030 roku
"Nie jesteśmy gotowi". Duński generał mówi o 2030 roku