O krok od tragedii na przejeździe kolejowym. Policja pokazała nagranie
Pociąg przejechał, ale kierowca powinien był jeszcze chwilę poczekać. W Gierałtowicach kierujący Oplem wjechał na przejazd, gdy wciąż migało czerwone światło, a rogatki nie zdążyły się całkowicie podnieść. Policjanci jechali tuż za nim. Skończyło się na 2000 zł mandatu i 15 punktach karnych.
Pociąg już przejechał, ale kierowca nie powinien jeszcze ruszać. Czerwone światło wciąż migało, a rogatki nie były całkowicie podniesione. Mimo to kierowca Opla wjechał na przejazd kolejowy. Wszystko widzieli policjanci jadący tuż za nim.
Do zdarzenia doszło 12 września w Gierałtowicach przy ul. Stachury. Po przejeździe pociągu kierowca uznał najwyraźniej, że może kontynuować jazdę. Nie poczekał jednak na zakończenie sygnalizacji i ruszył na przejazd, gdy nadal obowiązywał zakaz wjazdu.
Funkcjonariusze, którzy jechali za Oplem, od razu zareagowali. Kierowca został zatrzymany do kontroli. W tym przypadku nie doszło do zderzenia ani niebezpiecznego spotkania z kolejnym pociągiem, ale policjanci nie mieli wątpliwości, że doszło do wykroczenia.
Kara okazała się dotkliwa. Kierowca otrzymał 2000 zł mandatu oraz 15 punktów karnych. Policja przypomina, że samo przejechanie pociągu nie oznacza jeszcze, że można wjechać na tory.
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Dziennikarz specjalizujący się w tematyce biznesowej, sportowej i wojennej. Z mediami związany od 2011 roku, publikował m.in. w WP SportoweFakty, a obecnie w o2.pl. W swoich tekstach łączy analizę trendów internetowych z przystępnym językiem i wyczuciem społecznych nastrojów. Dziennikarz z zamiłowania, który nie boi się trudnych tematów. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, który po pracy lubi dobrą książkę oraz film. Kontakt: jakub.artych@grupaw.pl.