Śmierć Jakuba z Polski. Wstrząsające, co ustalili Holendrzy

44-letni Jakub ze Zwijndrecht nie żył już przed wybuchem pożaru w domu w Rotterdamie. Według holenderskiej prokuratury ogień został podłożony po to, by pozbyć się jego ciała. W sprawie zatrzymano trzech Polaków.

Holendrzy dzielą się ustaleniami ws. śmierci Polaka.Holendrzy dzielą się ustaleniami ws. śmierci Polaka.
Źródło zdjęć: © Getty Images
Mateusz Domański

Do zdarzenia doszło w niedzielę 31 maja przy Lijnzaadstraat w dzielnicy Rotterdam-Bloemhof. Jak podaje RTV Rijnmond, pożar spowodował ogromne zadymienie i przeniósł się również na budynek przy Strevelsweg. Konieczna była ewakuacja z około 60 mieszkań.

Po ugaszeniu ognia strażacy znaleźli ciało 44-letniego Jakuba, Polaka mieszkającego w Zwijndrecht. Śledczy ustalili, że mężczyzna zmarł jeszcze przed wybuchem pożaru. Nie wiadomo jednak, w jaki dokładnie sposób stracił życie.

Według prokuratury pożar został wzniecony umyślnie, a jego celem miało być pozbycie się zwłok. W związku z podpaleniem i próbą usunięcia ciała zatrzymano dwóch Polaków w wieku 36 i 39 lat. Jeden z nich został ujęty w pobliżu domu, natomiast drugi w Polsce.

Zatrzymano kolejnego Polaka

Jak informuje RTV Rijnmond, pod koniec sierpnia zatrzymano również 31-letniego obywatela Polski. Jest on podejrzany o nieumyślne lub umyślne spowodowanie śmierci - w holenderskim postępowaniu wskazywany jest zarzut odpowiadający zabójstwu bez premedytacji - a także o posiadanie broni palnej i wpływanie na świadków.

We wtorek dwóch podejrzanych pojawiło się przed sądem w Dordrecht. Sprawa nie była jeszcze rozpatrywana merytorycznie, dlatego dokładny przebieg wydarzeń oraz odpowiedzialność poszczególnych osób nadal są przedmiotem śledztwa.

Wybrane dla Ciebie