Mielno o godz. 6:27 wyglądało zupełnie inaczej niż w środku wakacyjnego dnia. Na plaży można było dostrzec zaledwie kilka osób. Jedna z nich zdecydowanie wyróżniała się na tle spacerowiczów.
Mężczyzna przemierzał plażę z wykrywaczem metali, przesuwając urządzenie tuż nad piaskiem. Mielno w szczycie sezonu jest odwiedzane przez tysiące turystów, dlatego dla poszukiwaczy właśnie plaża może być interesującym miejscem. Zgubione monety to bowiem dopiero początek listy rzeczy, które mogą znajdować się pod piaskiem.
Z wykrywaczem metali po plaży. Czego można szukać?
Najbardziej oczywistymi znaleziskami są współczesne monety. Znacznie większe emocje wzbudza jednak biżuteria - pierścionki, obrączki, łańcuszki, kolczyki czy zawieszki.
Plażowicze gubią drobne przedmioty podczas kąpieli, opalania czy aktywnego wypoczynku, a piasek potrafi błyskawicznie je przykryć. Mielno po intensywnym wakacyjnym dniu może więc przyciągać amatorów takich poszukiwań szczególnie wcześnie rano.
Nie oznacza to jednak, że wszystko, co wykrywacz wskaże nad Bałtykiem, ma jakąkolwiek wartość. Pod piaskiem znajdują się również kapsle, zawleczki od puszek, fragmenty metalu i inne odpady. Dopiero odrobina szczęścia może sprawić, że sygnał urządzenia doprowadzi do monety albo wartościowego przedmiotu.
Czy na takim hobby da się zarobić? Teoretycznie wartościowe znalezisko może być warte setki, a w wyjątkowych przypadkach nawet więcej złotych. Nie oznacza to jednak, że znaleziony złoty pierścionek można od razu sprzedać.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przypomina, że przepisy o rzeczach znalezionych nakazują zgłoszenie cudzej rzeczy. W przypadku przedmiotów ze złota, platyny, srebra, kamieni szlachetnych, pereł czy koralu należy je przekazać staroście. Podobnie jest z pieniędzmi, jeśli ich kwota przekracza 100 zł.