29-latek wpadł w szał. "Nie było czasu na negocjacje"
Zaskakujące sceny rozegrały się w Pińczowie (woj. świętokrzyskie). Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że pewien mężczyzna skacze po samochodach. 29-latek na tym jednak nie poprzestał – wszedł do miejscowego sklepu i zaczął niszczyć wszystko, co znalazło się na jego drodze. – Nie było czasu na negocjacje – podkreślili mundurowi w komunikacie.
Zdarzenie miało miejsce w piątek, 18 września, po godz. 6.00 w Pińczowie.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który miał skakać po zaparkowanych samochodach, a także dobijać się do jednego ze sklepów – przekazano w policyjnym komunikacie.
Gdy mundurowi zjawili się na miejscu, zauważyli, że wewnątrz pobliskiego sklepu znajdują się dwie osoby. Przez witrynę sklepową dostrzegli agresywnego mężczyznę, który kopnięciami i uderzeniami pięści niszczył sklepowe półki.
Sytuacja była dynamiczna, ekspedientka wybiegła ze sklepu, a policjanci natychmiast weszli do środka. Nie było czasu na negocjacje – relacjonuje pińczowska policja.
29-latek był pijany
Mundurowi obezwładnili 29-latka. Jak się okazało, mężczyzna był pijany – miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu.
Mężczyzna odpowie za zdemolowanie sklepu i uszkodzenie jednego z zaparkowanych samochodów. Właściciel pojazdu ocenił straty na ok. dwa tysiące złotych.
29-latek został zatrzymany – najbliższą dobę spędzi w policyjnym areszcie. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
Ukończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II oraz stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jestem częścią redakcji o2.pl od 2023 r. Wcześniej pracowałam m.in. jako redaktorka, copywriterka i autorka tekstów na blogi. Interesuje mnie głównie tematyka społeczna oraz true crime. Prywatnie jestem wielbicielką podróży, muzyki, literatury faktu i zwierząt. Jeśli masz temat, który warto poruszyć, napisz: Aneta.Polak@grupawp.pl.