Oddał ponad 11 tys. butelek do recyklomatu. Polak miał szczytny cel

Nietypowy finał wielomiesięcznej akcji Pawła Meja z Baczkowa. W czwartek przez niemal cały dzień oddawał do recyklomatu tysiące zebranych wcześniej butelek i puszek. Ostatecznie licznik zatrzymał się na imponującej liczbie 11 218 opakowań.

Paweł Mej oddał ponad 11 tys. butelek do recyklomatu.Paweł Mej oddał ponad 11 tys. butelek do recyklomatu.
Źródło zdjęć: © Facebook | @kronika.krakow
Karol Osiński

Paweł Mej, znany również jako "Bosy Biegacz", rozpoczął zbieranie opakowań w marcu. Przemierzał na rowerze miejscowości w północnej części powiatu bocheńskiego i zbierał butelki PET oraz puszki objęte systemem kaucyjnym. Już pod koniec lipca miał ich prawie 8 tysięcy, ale zapowiadał wtedy, że akcja będzie trwała dalej.

Wielkie oddawanie trwało niemal cały dzień

W czwartek przyszedł czas na finał wielomiesięcznej zbiórki. Od rana kolejne worki z opakowaniami trafiały do recyklomatu. Przed godz. 10 Mej informował, że udało mu się oddać już około 2 tys. sztuk.

Ostatecznie wrzucanie butelek i puszek trwało niemal cały dzień. O godz. 18:05 podał końcowy wynik. Do recyklomatu trafiło dokładnie 11 218 opakowań zwrotnych.

Pieniądze trafią do szkoły i OSP

Cała akcja miała bardzo konkretny cel. Pieniądze odzyskane z kaucji Paweł Mej chciał przeznaczyć na wsparcie Szkoły Podstawowej w Baczkowie oraz miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.

Wcześniej zapowiadał m.in. zakup piłek do piłki nożnej i siatkówki dla uczniów. Dzięki wielomiesięcznej zbiórce udało mu się zgromadzić ponad 11 tys. opakowań, które następnie zostały oddane w ramach systemu kaucyjnego.

Na tym nie kończyła się jednak jego akcja. Nakrętki od zbieranych butelek odkładał osobno i przekazywał do pojemnika w kształcie serca znajdującego się przy szkole. Już latem miał ich ponad 15 kilogramów.

Czwartkowe oddawanie opakowań zakończyło więc trwającą od marca zbiórkę. Jej efekt to 11 218 butelek i puszek oraz środki, które miały wesprzeć lokalną szkołę i strażaków.

Wybrane dla Ciebie