Jaconis, która pracowała jako menedżerka w firmie Prada, świętowała w Neapolu swoje 30. urodziny. W chwili tragedii szła ze swoim partnerem Livio Rousseau przez dzielnicę Quartieri Spagnoli, kierując się na lotnisko. Nagle spadł na nią ciężki przedmiot z wysokości około 10 metrów.
Śledczy nie wiedzą, który przedmiot ją zabił
Sąd Apelacyjny dla Nieletnich we Włoszech zdecydował o przeprowadzeniu dodatkowej ekspertyzy balistycznej. Ma ona pomóc ustalić, który z dwóch przedmiotów zrzuconych tego dnia z wysokości uderzył Jaconis.
Śledczy zabezpieczyli figurkę faraona Echnatona ważącą około 2,2 kg oraz popiersie królowej Nefertiti o wadze około 4,5 kg. Do tej pory nie udało się jednoznacznie ustalić, który z nich spowodował śmiertelne obrażenia.
Według śledczych jeden z przedmiotów miał zostać zrzucony z balkonu przez 13-letniego chłopca. Zgodnie z włoskim prawem osoby poniżej 14. roku życia nie ponoszą odpowiedzialności karnej.
Matka nadal czeka na sprawiedliwość
Dwa lata po tragedii matka Chiary, Cristina Venturi, nadal domaga się wyjaśnienia sprawy.
"Minęły dwa lata, a my wciąż czekamy na sprawiedliwość" – powiedziała włoskim mediom. Dodała, że żaden wyrok nie zwróci jej córki, ale sprawiedliwość jest tym, czego rodzina nadal oczekuje.
Rodzice chłopca zostali oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci. Prokuratura zarzucała im m.in. brak odpowiedniego nadzoru nad synem i niewystarczające zabezpieczenie balkonu. Śledczy twierdzili również, że chłopiec wcześniej miał wyrzucać z wysokości różne przedmioty, w tym tablety, pilot do klimatyzacji oraz klamerki.
Rodzice 13-latka konsekwentnie zaprzeczali zarzutom.
Chiara Jaconis od października 2022 r. pracowała dla Prady, gdzie zarządzała 15 sklepami we Francji, Monako i Belgii. Wcześniej była związana zawodowo m.in. z L’Oréal, Givenchy i Christianem Louboutinem.