Dotarli do świadków wypadku. To on ratował Dominika
- Byłem pierwszym, który zajął się nogą tego chłopca - mówi pan Jan "Faktowi". Dodaje, że matka 17-letniego Dominika widziała na własne oczy, jak jej syn wpada pod koła pociągu, a ten miażdży mu nogi. Ponadto świadkowie opisali zachowanie konduktora i jego słowa po wypadku.
Źródło zdjęć: © Facebook, PAP