Premier Kanady chce niezależnego śledztwa. Rozmawiał z prezydentem Izraela
Premier Mark Carney zażądał niezależnego dochodzenia po zatrzymaniu flotylli z pomocą humanitarną. Sprawa dotyczy także obywateli Kanady — informuje PAP.
Najważniejsze informacje
- Premier Mark Carney wezwał do niezależnego dochodzenia w sprawie traktowania uczestników flotylli płynącej do Strefy Gazy.
- Szefowa MSZ Anita Anand zapowiedziała przekazanie dowodów złego traktowania i wskazała na naruszenie Konwencji Wiedeńskiej.
- Izrael określił część uczestników jako "antyizraelskich ekstremistów"; siły izraelskie przechwyciły wszystkie jednostki konwoju.
Premier Kanady Mark Carney rozmawiał w poniedziałek z prezydentem Izraela Izaakiem Herzogiem o zatrzymaniu Globalnej Flotylli Sumud, która wyruszyła w połowie maja z Turcji w kierunku Strefy Gazy. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, Carney poruszył wątek traktowania aktywistów, w tym Kanadyjczyków, którzy znaleźli się wśród zatrzymanych na morzu. W flotylli, według organizatorów, uczestniczyli także obywatele Polski.
W przekazie biura prasowego premiera podkreślono, że Carney zażądał niezależnego wyjaśnienia sposobu, w jaki potraktowano cywilów zatrzymanych przez siły izraelskie. Premier ocenił, że "skandaliczne traktowanie" uczestników, w tym obywateli Kanady, było "nie do przyjęcia". Zdecydowanie potępił też wypowiedzi ministra bezpieczeństwa publicznego Itamara Ben Gwira, który opublikował w serwisie X nagranie z zatrzymanymi aktywistami, gdzie – jak relacjonuje PAP – ich prowokuje i wyśmiewa.
Strefa Gazy w ruinach. Izrael przejął kontrolę na granicy
Carney zwrócił uwagę, że bezpieczeństwo cywilów i poszanowanie ludzkiej godności powinny być zapewnione "wszędzie i zawsze". Jednocześnie przypomniał, że Ottawa popiera rozwiązanie dwupaństwowe: powstanie niepodległej Palestyny obok Izraela, przy równoczesnym wsparciu dla bezpieczeństwa Izraela i jego prawa do obrony zgodnie z prawem międzynarodowym.
Reakcja kanadyjskiej dyplomacji
Do sprawy odniosła się także szefowa MSZ Anita Anand, która – jak relacjonuje PAP – rozmawiała z izraelskim ministrem spraw zagranicznych Gidonem Saarem o traktowaniu kanadyjskich uczestników flotylli. Wskazała na ograniczanie dostępu do pomocy konsularnej podczas zatrzymań.
Kanada dostarczy władzom izraelskim dowodów złego traktowania. Zwróciliśmy się i oczekujemy niezależnego dochodzenia oraz pociągnięcia do odpowiedzialności winnych – napisała Anand w serwisie X, dodając, że uniemożliwianie obywatelom kontaktu z konsulem narusza Konwencję Wiedeńską i nie może się powtórzyć.
W tle dyplomatycznych rozmów pojawiła się ostrzejsza ocena strony izraelskiej. Jak przypomina PAP, jeszcze przed kontaktem z Anand, minister Saar określił w X uczestników flotylli jako "antyizraelskich ekstremistów na usługach Hamasu". Kanadyjski rząd utrzymuje jednak, że kluczowe jest wyjaśnienie zarzutów o niewłaściwe traktowanie i zapewnienie standardów prawa międzynarodowego wobec cywilów.
Flotylla Sumud przechwycona na morzu
Globalna Flotylla Sumud wyruszyła z Turcji, deklarując zamiar przełamania morskiej blokady Strefy Gazy i utworzenia korytarza humanitarnego do palestyńskiej półenklawy. Według danych organizatorów, na które powołuje się PAP, izraelskie siły przechwyciły wszystkie 50 jednostek konwoju, a na pokładach było 428 osób, w tym dwanaście z Kanady. Władze Izraela twierdzą, że inicjatywę wspiera terrorystyczny Hamas, czemu przeczą organizatorzy, podkreślając humanitarny cel rejsu.
Sprawa nabiera wymiaru międzynarodowego, bo wśród zatrzymanych byli także obywatele innych państw, w tym Polski. Dalszy bieg wydarzeń będzie zależał od odpowiedzi władz Izraela na żądanie niezależnego dochodzenia oraz od analizy materiałów dowodowych, które – jak zapowiedziała Ottawa – mają trafić do strony izraelskiej.