Najważniejsze informacje
- Mężczyzna stracił przytomność na pokładzie statku i mimo udzielonej pomocy nie udało się go uratować.
- Statek zatrzymał się na Krecie, a 79-latka przewieziono karetką do prywatnej kliniki w Chanii.
- Port w Chanii prowadzi wstępne postępowanie i zlecił sekcję zwłok. Na razie nie ma informacji o przyczynie śmierci.
Ratownicy jako pierwsi ruszyli na pomoc 79-latkowi jeszcze na pokładzie statku, po tym jak został znaleziony nieprzytomny. Medycy z pokładowego punktu medycznego prowadzili akcję ratunkową, jednak stan mężczyzny wymagał natychmiastowego transportu do szpitala na lądzie.
Jak informuje "The Sun", kapitan zdecydował o przerwaniu rejsu i skierowaniu statku do portu na Krecie. Po zacumowaniu na pasażera czekał zespół pogotowia EKAB, który przewiózł go do prywatnej kliniki w Chanii.
We wtorek rano (14 lipca) lekarze poinformowali o śmierci 79-letniego obywatela Wielkiej Brytanii. Dotychczas nie podano oficjalnej przyczyny zgonu. Okoliczności, w jakich mężczyzna zasłabł podczas rejsu, są wyjaśniane.
85-latek wracał z kościoła. Chwilę później został brutalnie napadnięty
Sekcja zwłok i działania służb w Chanii
Sprawę bada obecnie Kapitanat Portu w Chanii. Służby zdecydowały o przeprowadzeniu sekcji zwłok, która ma wyjaśnić dokładną przyczynę śmierci 79-letniego obywatela Wielkiej Brytanii.
Na tym etapie śledczy nie informują o udziale osób trzecich ani o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Nie wiadomo również, czy mężczyzna podróżował samotnie, czy wraz z rodziną lub znajomymi. Czynności wyjaśniające w tej sprawie nadal trwają.