Kasparow mówi o NATO. "Putin zawsze zaostrzał sytuację"

Garri Kasparow alarmuje, że po wrześniowym głosowaniu w Rosji Władimir Putin może podjąć próbę przetestowania jedności NATO. Były mistrz świata w szachach i znany opozycjonista uważa, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ograniczona prowokacja na terytorium Łotwy lub Estonii.

.Kasparow mówi o NATO. "Putin zawsze zaostrzał sytuację"
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Garry Kasparow ocenia, że Kreml nie przygotowuje się do pokoju, lecz może szukać kolejnej eskalacji po wyborach w Rosji.
  • Według niego Rosja mogłaby podjąć lokalną prowokację, np. próbę zajęcia małego miasta przy granicy Łotwy lub Estonii.
  • Kasparow wskazuje na proponowane zmiany prawa ułatwiające mobilizację jako sygnał przygotowań do dalszych kampanii wojskowych.

Garri Kasparow uważa, że po wrześniowych wyborach parlamentarnych w Rosji Kreml może zdecydować się na nową eskalację napięcia. Były mistrz świata w szachach i jeden z najbardziej znanych rosyjskich opozycjonistów twierdzi, że celem Moskwy może być ograniczona prowokacja na wschodniej flance NATO, która miałaby sprawdzić reakcję Sojuszu.

Według Kasparowa najbardziej prawdopodobnym scenariuszem nie jest pełnoskalowy atak, lecz lokalny incydent w jednym z państw bałtyckich – Łotwie lub Estonii. Jego zdaniem Kreml może liczyć na wywołanie kryzysu, który pozwoli ocenić, jak szybko i zdecydowanie zareagują państwa NATO

W rozmowie z Politico Kasparow tłumaczył, że nasilanie ukraińskich uderzeń w rosyjską logistykę wojskową i infrastrukturę energetyczną nie musi skłaniać Putina do kompromisu.

Najgorszy moment na remont drogi. Wybrzeże Polski stanęło

Putin zawsze zaostrzał sytuację, kiedy czuł, że wpadł w kłopoty… Najbardziej naturalna eskalacja to prowokacja - mówił.

"Wojna" w przekazie Kremla i obawy o reakcję USA

Opozycjonista przekonywał też, że po stronie rosyjskiej nie widać sygnałów kończenia konfliktu.

W rosyjskiej machinie propagandowej, w działaniach rosyjskiego rządu, w przemówieniach Putina nie ma żadnej oznaki, że Kreml przygotowuje się do pokoju. Wszystkie sygnały prowadzą tylko w jednym kierunku: "wojna, wojna, wojna, wojna" - mówił.

Kasparow ocenił, że ewentualna prowokacja Kremla wobec jednego z państw NATO miałaby przede wszystkim sprawdzić jedność Sojuszu i gotowość jego członków do wspólnej reakcji. Jego zdaniem dla Moskwy kluczowe byłoby zwłaszcza stanowisko Stanów Zjednoczonych, a brak zdecydowanej odpowiedzi mógłby zostać odebrany jako sygnał osłabienia wiarygodności NATO.

Putin może wejść do kraju NATO, by sprawdzić, czy pozostali członkowie, przede wszystkim Stany Zjednoczone, zareagują - ocenił opozycjonista.

Rosyjski opozycjonista odniósł się również do planowanych zmian w rosyjskim prawie dotyczącym mobilizacji. Wskazał m.in. na propozycje ograniczenia obowiązkowych badań medycznych dla części poborowych. W jego ocenie nie są to działania przygotowujące grunt pod negocjacje, lecz element szerszych przygotowań do kontynuowania działań wojskowych.

Kasparow zaapelował także do państw europejskich o dalsze wzmacnianie wsparcia dla Ukrainy i rezygnację z prób szukania porozumienia z Kremlem. Zwrócił uwagę na skutki ukraińskich ataków na rosyjską infrastrukturę wojskową i przemysłową.

Ukraińcy radzą sobie bardzo dobrze, bo za każdym razem, kiedy coś trafiają, ktoś traci pieniądze - ocenił.
Wybrane dla Ciebie