Dramat w Egipcie. Alinka była reanimowana. "Jesteśmy zrozpaczeni"
W sieci pojawiła się zbiórka dla trzyletniej Alinki. Dziewczynka z Jabłonnej uległa wypadkowi na basenie podczas pobytu w Egipcie. - Prawie straciłam moje ukochane dziecko - napisała mama trzylatki, która prosi o wsparcie.
Jak czytamy na stronie siepomaga.pl, 3-letnia Alinka z Jabłonnej uległa wypadkowi na basenie podczas pobytu w Egipcie. - Nasza maleńka córeczka została dostarczona karetką do szpitala bez oznak życia. (...) Na szczęście reanimacja się udała, ale od tamtej chwili trwa walka o życie naszego dziecka - pisze mama dziewczynki.
Wiadomo, że 3-latka przebywa w stanie ciężkim w szpitalu w Hurghadzie. Ma poważne powikłania płucne po zachłyśnięciu wodą. Oddycha przez respirator. Możliwe, że niedotlenienie miało wpływ na mózg dziecka.
"Nasze życie zatrzymało się w jednej sekundzie. Nie wiemy jeszcze, jak długa droga przed nami. Leczenie za granicą, transport medyczny do Polski, rehabilitacja i dalsza diagnostyka to ogromne koszty, które zaczynają nas przerastać" - przyznaje mama 3-latki.
Dlatego ruszyła zbiórka na niezbędną pomoc dla małej dziewczynki. Każdy, kto chce wspomóc rodzinę, może to zrobić TUTAJ.
"Chcemy tylko jednego — żeby nasza córeczka wróciła do nas, do swojego życia, swoich sióstr, swojego domu. Jesteśmy zrozpaczeni i jeszcze nie do końca rozumiemy to, co się stało… Ciężko nam pogodzić się z tak wielką tragedią, dlatego nigdy nie przestaniemy walczyć… Chodzi o coś najcenniejszego na świecie – życie naszego maleństwa…" - piszą rodzice dziewczynki.