Wracający do domu strażnik miejski zauważył mężczyznę leżącego na trawie i natychmiast podszedł, by sprawdzić, czy potrzebuje pomocy. Szybko ocenił, że sytuacja jest poważna i że poszkodowany najprawdopodobniej wypadł z okna budynku mieszkalnego.
Funkcjonariusz wezwał pogotowie i do czasu przyjazdu służb monitorował stan mężczyzny, postępując zgodnie ze wskazówkami operatora numeru 112. Gdy poszkodowany przestał oddychać, strażnik rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.
Na miejsce po chwili dotarli policjanci. Wspólnie ze strażnikiem, na zmianę, kontynuowali masaż serca aż do przyjazdu ratowników medycznych. Pomimo podjętych działań życia mężczyzny nie udało się uratować.
WIDEOJechał pijany hulajnogą. Tuż przed radiowozem. Nagranie z Pabianic
Nocne patrole w Gdańsku: upadek seniora i uraz głowy
Jak wynika z informacji przekazanych przez Straż Miejską w Gdańsku, pomoc udzielana przez funkcjonariuszy nie dotyczy wyłącznie sytuacji o tak ciężkim przebiegu. Podczas jednego z ostatnich nocnych patroli strażnicy zauważyli starszego mężczyznę, który upadł i uderzył głową o kostkę brukową.
Funkcjonariusze udzielili mu pomocy i zaopiekowali się nim do czasu przyjazdu karetki pogotowia.
Innej nocy strażnicy interweniowali przy konflikcie pomiędzy grupą osób a promotorami jednego z lokali. Według relacji formacji napięcie szybko przerodziło się w przepychanki i agresywne zachowania.
Zdecydowana reakcja funkcjonariuszy pozwoliła rozdzielić uczestników zdarzenia i przerwać eskalację. Ostatecznie obie strony uspokoiły się i spór zakończył się bez dalszych incydentów.
Co łączy te zdarzenia? Szybka reakcja
Straż Miejska w Gdańsku podkreśliła, że każda z opisanych sytuacji wyglądała inaczej, ale wspólnym elementem była szybka reakcja: zauważenie problemu, zainteresowanie się drugą osobą i podjęcie działania.
Formacja zaznaczyła, że nie każdą historię da się zakończyć pomyślnie, jednak sama obecność na miejscu, wezwanie pomocy czy interwencja mogą mieć kluczowe znaczenie dla zdrowia i życia poszkodowanych.