Dramatyczne sceny w Turcji. "Płomienie były widoczne z daleka"

W tureckiej miejscowości Buyukkaristiran doszło do poważnego pożaru w fabryce zabawek "Pilsan". "Gigantyczna chmura dymu unosiła się nad zakładem, a płomienie były widoczne z daleka" - podaje "Bild".

Dramatyczne sceny w TurcjiDramatyczne sceny w Turcji
Źródło zdjęć: © X | Hürriyet.com.tr
Mateusz Domański

W fabryce "Pilsan" produkowane są m.in. zabawkowe wozy strażackie. Pożar, którego przyczyna wciąż nie została ustalona, szybko rozprzestrzenił się z części produkcyjnej na biura administracyjne zakładu.

W zakładzie przechowywano duże ilości tworzyw sztucznych, co spowodowało powstanie gęstej, czarnej chmury dymu, widocznej z wielu kilometrów.

"Bild" informuje, że na miejsce zdarzenia wezwano strażaków z okolicznych prowincji, a także z oddalonego o kilkaset kilometrów Stambułu. Akcja gaśnicza trwała niemal sześć godzin.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tak Australia przywitała 2025 rok. Pokaz fajerwerków w Sydney

Strażacy musieli zmierzyć się z intensywnym ogniem, który miejscami spowodował zawalenie się dachu fabryki. Dodatkowym zagrożeniem były eksplozje baterii znajdujących się w zabawkach.

Turcja. Zniszczenia na ogromną skalę

Pożar całkowicie zniszczył część magazynową i produkcyjną fabryki. Szacuje się, że straty mogą sięgać milionów lir tureckich. Według pierwszych raportów, w wyniku pożaru nikt nie zginął, choć pracownicy zakładu byli świadkami dramatycznych scen.

Strażacy i służby ratunkowe, mimo ugaszenia głównych płomieni, nadal monitorują pogorzelisko. Obserwacja i chłodzenie miejsc pożaru trwały do późnych godzin wieczornych, aby zapobiec ponownemu rozprzestrzenieniu się ognia.

Władze lokalne oraz zarząd fabryki zapowiadają szczegółowe śledztwo w celu ustalenia przyczyn tragedii.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie