Milou Verhoof zdecydowała się na eutanazję w wieku 17 lat. Zabieg przeprowadzono 2 października 2023 r. w Holandii. W wieku 13 lat została zgwałcona, co odcisnęło na niej piętno. Cierpiała na zaburzenia psychiczne, zaczęła się okaleczać, podejmowała próby samobójcze. Przez cztery lata leczyła się u wielu psychiatrów, ale dopiero Menno Oosterhoff uznał, że spełnia warunki dopuszczające eutanazję z powodu cierpienia psychicznego.
Wokół sprawy pojawił się sprzeciw części środowiska medycznego. Czternastu psychiatrów i lekarzy miało potajemnie skontaktować się z holenderską prokuraturą, domagając się zbadania przypadku eutanazji 17-latki – informuje "The Sun". Zastrzeżenia dotyczyły m.in. tego, czy Milou była zdolna psychicznie do podjęcia tak nieodwracalnej decyzji, a także tego, jaki wpływ na jej wybór mogli mieć rodzice oraz dwaj psychiatrzy.
Rodzice dziewczyny ocenili, że działania lekarzy wyrządziły im "poważną krzywdę" w okresie żałoby.
Głos w debacie zabrał prof. Paul S. Appelbaum z Columbia University, specjalizujący się w psychiatrii, medycynie i prawie. W rozmowie z "The Sun" wskazywał, że dopuszczanie wspomaganej śmierci przy zaburzeniach psychicznych – zwłaszcza u nastolatków – budzi jego poważne wątpliwości.
Czy gdy ktoś cierpiący na ciężką chorobę psychiczną mówi, że chce umrzeć, lekarze mogą wiarygodnie oddzielić przemyślane życzenie śmierci od samej choroby? – zastanawia się w rozmowie z brytyjskim tabloidem.
W ocenie prof. Appelbauma szczególnie ryzykowne jest przenoszenie do psychiatrii pojęcia "nieodwracalności" stanu chorobowego. Argumentował, że w przypadku zaburzeń psychicznych nie da się z taką pewnością jak w wielu chorobach fizycznych stwierdzić, iż poprawa nigdy nie nastąpi, nawet jeśli leczenie w danym momencie nie przynosi efektów.
Menno Oosterhoff twierdził, że podanie śmiertelnego zastrzyku osobie zdrowej fizycznie jest nienaturalne, ale – w jego ocenie – alternatywą bywa wieloletnie, skrajne cierpienie albo samobójstwo.
Młodzi ludzie wciąż się rozwijają. Czasami osobowość nie jest jeszcze w pełni ukształtowana. Życie przeplata się z burzliwym okresem. Mogą mieć zupełnie inne zdanie na temat życia za pięć lat niż teraz. Nieudzielenie eutanazji również ma swoje konsekwencje"- tłumaczy amerykański psychiatra"The Sun". – Są lekarze, którzy specjalizują się w odbieraniu ludziom życia, co jest bardzo niepokojące.
Według opisu sprawy Oosterhoff zaproponowała Milou m.in. rozważenie głębokiej stymulacji mózgu – metody stosowanej w ciężkich i opornych na leczenie zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych. Nastolatka miała jednak pozostać zdecydowana na eutanazję. – Nie chodzi o wiek, chodzi o cierpienie. Robiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby było lepiej – miała mówić nastolatka pytana przez psychiatrę o to, czy w tak młodym wieku chce się poddać eutanazji.
Prof. Appelbaum zwracał uwagę, że tak silne wsparcie rodziców wobec nastolatki szukającej śmierci jest rzadkie. Rodzice 17-latki mieli popierać eutanazję, bo twierdzili, że widzą, iż ciężko żyć ich córce.
Eutanazja w Holandii jest legalna od 2002 r. Od 2023 do 2024 r. Oosterhoff przeprowadziła 12 eutanazji u pacjentów psychiatrycznych.