Fabian zginął pod kołami BMW. Piękne słowa matki w kościele

W Przystajni na Śląsku pożegnano 9-letniego Fabiana z Kuźnicy Starej, który zmarł po potrąceniu przez kierowcę będącego pod wpływem narkotyków. - Oddałabym wszystko, żeby jeszcze raz Cię przytulić - napisała jego mama w pożegnaniu odczytanym w kościele.

Wypadek w Kuźnicy Starej. Zginął 9-letni Fabian.Wypadek w Kuźnicy Starej. Zginął 9-letni Fabian.
Źródło zdjęć: © OSP Kuźnica Stara
Mateusz Kaluga

W Kuźnicy Starej BMW prowadzone przez 39-letniego Jakuba Sz. potrąciło 9-letniego Fabiana, który wracał z przejażdżki rowerem. Chłopiec doznał ciężkich obrażeń, na miejsce przyleciał śmigłowiec LPR, który przetransportował go do szpitala w Opolu. Dziecko zmarło.

6 sierpnia w Przystajni odbył się pogrzeb 9-latka. Mszy przewodniczył ks. Zbigniew Mozol, proboszcz parafii w Przystajni. Duchownemu łamał się głos, gdy mówił o śmierci dziecka i o pustce, która powstała w rodzinie po stracie 9-latka. - Dzisiaj odchodzi z tego świata Fabian, który miał 9 lat. Słońce nad jego życiem zachodzi w tym dzisiejszym poranku - cytuje jego słowa "Fakt".

Najbardziej poruszającym momentem uroczystości było odczytanie słów pani Iwony, mamy chłopca. W pożegnaniu podkreślała, że nie potrafi pogodzić się z tym, co się stało, i wspominała syna jako swoje największe szczęście.

Dziś muszę Cię pożegnać, choć moje serce nie potrafi się z tym pogodzić. Dopóki ja będę żyła, Ty będziesz żył w moim sercu. Oddałabym wszystko, żeby jeszcze raz Cię przytulić - napisała mama Fabiana w pożegnaniu odczytanym podczas pogrzebu. Jej słowa cytuje "Fakt".

Dlaczego on i dlaczego teraz? Śmierć Fabiana czyni wielką wyrwę w życiu rodziny, a stwarza tak wielką radość w niebie. Już od dzisiaj Fabian będzie wyśpiewywać u góry chwałę Boga - dodawał ksiądz.

Tragiczny wypadek. Nie żyje Fabian

Do wypadku doszło 29 lipca wieczorem w Kuźnicy Starej (woj. śląskie). Fabian jeździł na rowerze przed domem, gdy na chodnik wjechało rozpędzone BMW i potrąciło chłopca. Za kierownicą siedział Jakub Sz., który - jak ustalono później - był pod wpływem narkotyków.

Kierowca, podejrzewany o spowodowanie śmiertelnego wypadku, trafił do aresztu. Miał już wcześniej bogatą kartotekę, m.in. w związku z ucieczką przed policją pod wpływem narkotyków, posiadaniem narkotyków oraz ignorowaniem postanowień sądu. Grozi mu do 20 lat więzienia.

Wybrane dla Ciebie