Florentino nie wrócił do gniazda. Naukowcy zabrali głos
Po raz pierwszy od sześciu lat bocian czarny Florentino nie wrócił na czas do swojego gniazda w Łódzkiem - informuje Polska Agencja Prasowa. Naukowcy z UŁ wskazują, że nie ma jeszcze powodu do niepokoju.
Najważniejsze informacje
- Florentino po raz pierwszy od sześciu lat nie dotarł do gniazda w standardowym terminie – informuje PAP.
- Samica Fermina IV przyleciała 23 marca, po trzech dniach odleciała, bo nie zastała partnera.
- Naukowcy dopuszczają, że ochłodzenie w rejonie Karpat wstrzymało wędrówkę samca.
Pierwsza połowa kwietnia zwykle kończy sezon powrotów bocianów czarnych do Polski. Tym razem popularne gniazdo "Dąb 2" w woj. łódzkim, śledzone w ramach projektu edukacyjnego Lasów Państwowych i Uniwersytetu Łódzkiego, wciąż pozostaje puste.
Zespół naukowców obserwuje to gniazdo od sześciu lat. Od początku gospodarzem był samiec Florentino. W tym roku jako pierwsza pojawiła się samica Fermina IV – 23 marca – jednak po trzech dniach odleciała, bo nie zastała partnera. Prof. Piotr Zieliński z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŁ w rozmowie z PAP podkreślił, że choć jest późno, to jeszcze nie ma powodu do niepokoju.
Słynny bocian "Krutek" powrócił. Jest nagranie z Mazur
Od drugiej połowy marca do połowy kwietnia jest ten standardowy czas, kiedy większość bocianów czarnych dociera do Polski. Na razie absolutnie nie ma niczego niepokojącego w nieobecności Florentino, chociaż mamy już drugą połowę kwietnia, czyli jest późno - podkreślił.
Pogoda nad Karpatami mogła zatrzymać wędrówkę
Badacze wskazują na możliwy czynnik pogodowy. Florentino zimuje w Afryce, a w drodze do Polski mógł natrafić na ochłodzenie i opady śniegu w rejonie Karpat. To rejon, który dla bocianów czarnych bywa trudny, zwłaszcza przy zimowej aurze.
Florentino zimuje w Afryce i dotychczas wracał w swoim normalnym terminie, ale w tym roku po drodze - jak sądzę, być może w rejonie Karpat - mogły dopaść go ochłodzenie i opady śniegu, przez co wstrzymał wędrówkę. Przelot nad Karpatami nie jest dla bocianów łatwy, zwłaszcza kiedy jest śnieg. Przeczekują ochłodzenie na Wielkiej Równinie Węgierskiej i wracają do gniazd w Polsce dopiero kiedy się ociepli - powiedział profesor Zieliński.
Czas nagli, bo w wielu gniazdach trwa już wysiadywanie jaj. Jeżeli samiec szybko nie wróci, może stracić partnerkę. - Lepiej, żeby się Florentino pospieszył, bo w takiej sytuacji samiec traci samicę - powiedział PAP prof. Zieliński. Zaznaczył jednak, że nawet brak lęgu w tym roku nie przekreśla przyszłych sukcesów. Dotąd pod okiem kamery Florentino wyprowadził 15 piskląt w sześciu sezonach, imponując siłą i dominacją w obronie gniazda.
Supersamiec i walki
W projekcie "Bociany czarne online" Florentino dorobił się opinii "supersamca". Jak relacjonuje zespół, często odstraszał rywali samym wyglądem, a bywało, że o możliwość lęgu przy nim walczyły samice.
Jest takim supersamcem alfa i od sześciu lat nie dał się przegonić innym bocianom. W przypadku bociana czarnego często dochodzi do walk o gniazdo i partnera do rozrodu, co może skończyć się zniszczeniem całego zniesienia. Ale nasz Florentino odstraszał rywali samym wyglądem. I oczywiście przyciągał samice, co kilka razy skończyło się walką samic o gniazdo zajęte przez supersamca - zdradził prof. Zieliński.
Jeżeli jednak w najbliższych dniach nie pojawi się w gnieździe "Dąb 2", organizatorzy uruchomią transmisję zapasową, a przekaz z gniazda Florentino pozostanie aktywny.