Według relacji czytelnika, przekazanej Trojmiasto.pl, 37-letni mężczyzna, który mieszkał razem z Mariuszem L. we wspólnie wynajmowanym pokoju w Gdańsku, miał zostać brutalnie zaatakowany przez niego siekierą. Służby przez kilka dni nie potwierdzały tych informacji.
Sprawca zadawał mu ciosy siekierą w głowę - mówił lokalnemu portalowi czytelnik, a zarazem znajomy zmarłego.
Gdańsk. Mieszkali razem w pokoju. 49-latek aresztowany za zabójstwo
Dopiero 3 lipca redakcja Trojmiasto.pl uzyskała od Prokuratury Okręgowej w Gdańsku potwierdzenie, że do morderstwa faktycznie doszło.
Śledczy ustalili, że 26 czerwca po południu zarówno 49-letni Mariusz L., jak i 37-latek byli widziani przez innych lokatorów budynku. Wieczorem mieszkańcy mieli słyszeć ostrą kłótnię dochodzącą z zajmowanego przez nich pokoju.
W nocy - wedle ich relacji - było już cicho. Następnego dnia od rana sąsiedzi nie widzieli żadnego z mężczyzn, a drzwi do pokoju pozostawały zamknięte. Około godz. 13 zaniepokojeni mieszkańcy weszli do środka i znaleźli ślady krwi oraz zakrwawioną pościel na podłodze. Pod nią leżało ciało pokrzywdzonego.
Jak podaje Trojmiasto.pl, na miejscu, pod nadzorem prokuratora, wykonano oględziny zwłok z udziałem biegłego medycyny sądowej. Zabezpieczono też ślady kryminalistyczne, które mają pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń.
Zatrzymanie Mariusza L. i zabezpieczenie narzędzia
Policja rozpoczęła poszukiwania 27 czerwca. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński przekazał dziennikarzom Trojmiasto.pl, że podejrzanego zatrzymano ok. godz. 17:40, gdy siedział na trawie w rejonie PKP Strzyża. W pobliżu funkcjonariusze znaleźli również narzędzie, które prokuratura wiąże z przestępstwem.
Dwa dni później, 29 czerwca, Mariusza L. doprowadzono do prokuratury. Usłyszał zarzuty i został przesłuchany jako podejrzany.
Cztery zarzuty i decyzja sądu o areszcie
Prokurator postawił 49-latkowi cztery zarzuty. Jak przekazuje Trojmiasto.pl, obejmują one:
- zabójstwo popełnione w nocy z 26 na 27 czerwca 2026 r. w Gdańsku (art. 148 § 1 k.k.),
- groźby karalne pozbawienia życia i zniszczenia mienia skierowane 26 czerwca 2026 r. wobec ustalonej pokrzywdzonej (art. 190 § 1 k.k.),
- groźby karalne pozbawienia życia i zniszczenia mienia skierowane 26 czerwca 2026 r. wobec ustalonego pokrzywdzonego (art. 190 § 1 k.k.),
- groźby pozbawienia życia oraz podpalenia budynku kierowane wobec ustalonego pokrzywdzonego w okresie od 1 do 26 czerwca 2026 r. (art. 190 § 1 k.k.).
Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura zawnioskowała więc o tymczasowy areszt, argumentując to potrzebą zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. Sąd 29 czerwca uwzględnił ten wniosek i zdecydował o aresztowaniu na trzy miesiące.
Za zabójstwo grozi od 10 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności. W przypadku gróźb karalnych (art. 190 § 1 k.k.) maksymalna kara wynosi do 3 lat za kratkami. Śledztwo pozostaje w toku.
Do redakcji Trojmiasto.pl zgłosiła się także inna osoba znająca sprawę i ofiarę. Utrzymuje ona, że Mariusz L. miał leczyć się psychiatrycznie, a jego zachowania wcześniej "wzbudzały niepokój części mieszkańców i były zgłaszane".