Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał Ben Hodges, były dowódca sił USA w Europie, na łamach gazety "Bild" prezentuje zdecydowane stanowisko w sprawie konfliktu na Ukrainie. Jego zdaniem kluczem do zakończenia wojny jest presja na Kreml, nie kompromis kosztem Ukrainy.
Najważniejsze informacje
- Generał Hodges ostro krytykuje strategię USA wobec Rosji, podkreślając potrzebę nacisku na Moskwę.
- Zasugerował, że wojna zakończy się, gdy Putin uzna, że dalsza walka jest bezcelowa.
- Hodges wzywa Europę do zwiększenia wsparcia dla Ukrainy oraz presji ekonomicznej na Rosję.
Generał Ben Hodges, były dowódca sił USA w Europie, krytycznie ocenia amerykańskie podejście do rosyjskiego konfliktu z Ukrainą. Jak relacjonuje "Bild", jego zdaniem proponowane przez Donalda Trumpa negocjacje były od początku skazane na niepowodzenie, ponieważ koncentrowały się na presji wyłącznie na Ukrainę, ignorując rolę Rosji.
Jego [Trumpa- przyp.red] podejście było skazane na porażkę od samego początku, ponieważ nigdy nie interesował się przyczynami konfliktu. Ani razu nie obarczył Putina odpowiedzialnością za rozpoczęcie wojny. Zamiast tego wywierał presję wyłącznie na stronę ukraińską i całkowicie przyjął rosyjską narrację, że zwycięstwo Rosji jest nieuniknione - wskazuje generał.
Zamach w Moskwie. Putin stracił cennego generała
Rosja w opłakanym stanie
Hodges podkreśla, że realna sytuacja jest inna, niż przedstawia to Kreml. Jak zauważa, rosyjska gospodarka jest w kryzysie, a mimo upływu lat Moskwa kontroluje tylko niewielką część Ukrainy. "Po jedenastu latach Rosja jest w opłakanym stanie. Nie należy zapominać, że ta wojna rozpoczęła się w 2014 roku" - przypomina. Według generała kluczowym jest, aby Europa wysłała Kremlowi jasny sygnał wsparcia dla Ukrainy.
Trzeba dać jasno do zrozumienia, że nie zaakceptuje złego porozumienia - zaznacza Hodges w rozmowie z dziennikiem "Bild".
Generał sugeruje, że poza wojskowym wsparciem dla Ukrainy, konieczne jest także intensyfikowanie presji ekonomicznej na Rosję. Zwraca uwagę na konieczność zatrzymania przewozów rosyjskiej ropy przez Europę, co mogłoby na trwałe osłabić zdolności wojenne Moskwy.
Hodges z naciskiem podkreśla, że każda forma porozumienia musi respektować suwerenność Ukrainy i nie może obejmować utraty terytoriów. Zawieszenie walk, które pozwoli Rosji nadal czerpać zyski z eksportu surowców, jedynie utwierdzi jej przekonanie o słabości Zachodu.
Podsumowując swoją analizę, Hodges proponuje wzmożenie ukraińskiej zdolności bojowej za pomocą rakiet i dronów, co jego zdaniem otworzy drogę do zwycięstwa. "A im bardziej Ukraińcy będą zdolni do posługiwania się rakietami, dronami i operacjami specjalnymi, tym gorzej dla Rosjan" - podkreśla.