Głośny huk i rozbłysk w Warszawie. Policja zabrała głos
Mieszkańcy Warszawy zaniepokoili się po doniesieniach o głośnym huku i silnym błysku światła. Policja przyznaje, że sprawa jest "dziwna", ale uspokaja - na ten moment nie ma żadnych sygnałów o jakimkolwiek zagrożeniu.
W niedzielny wieczór na jednej z mokotowskich grup na Facebooku pojawił się wpis, który wywołał falę niepokoju wśród mieszkańców. Dotyczył on głośnego huku i potężnego rozbłysku światła w rejonie Królikarni.
Czy ktoś słyszał wybuch w okolicy Królikarni? Wybuchowi towarzyszył potężny rozbłysk światła, był tak potężny, że wszyscy ludzie na ulicy zaczęli się rozglądać. Około 19:50 - zaznaczył autor.
Pod postem szybko zaczęły pojawiać się kolejne komentarze. Część osób informowała, że słyszała wyłącznie huk, inni zwracali uwagę na jasny błysk lub drgania szyb.
Podobne relacje napływały także z innych części dzielnicy. "Błysk widziałam też bardzo jasny Górny Mokotów" - napisała jedna z osób. Inna dodała: "Słyszałam z okna mieszkania na Żywnego (okno wychodzi na Puławską). Huk był ogromy! Brzmiało to jak wybuch gazu w zamkniętym pomieszczeniu".
Policja uspokaja
"Fakt" skontaktował się z policją (KRP II — Mokotów, Ursynów, Wilanów). Rzecznik prasowy ocenił, że to "dziwna sytuacja". Jednocześnie zauważył, że do służb nie wpłynęło żadne zgłoszenie.
Nikt w tej sprawie nie alarmował służb. Nie odnotowaliśmy też żadnego zdarzenia, które mogłoby być powiązane z taką sytuacją. Sprawa jest faktycznie dziwna - zaznaczył.
Wyjaśnił ponadto, że nie jest na razie w stanie wskazać źródła huku i błysku. Jednocześnie uspokoił mieszkańców Warszawy. - Mogą czuć się bezpiecznie - podsumował.