"Guardian" prognozuje polityczny wstrząs. Na liście Polska

Anna Wajs-Wiejacka
Wrze na ulicach Europy. "Guardian" ostrzega przed konsekwencjamiWrze na ulicach Europy. "Guardian" ostrzega przed konsekwencjami
Źródło zdjęć: © EPA, PAP | MOHAMMED BADRA

Brytyjski "Guardian" ocenia, że protesty w europejskich miastach wpłyną na wyniki nadchodzących wyborów, także w Polsce. Zdaniem dziennika głosowania w Hiszpanii, Francji, Polsce i Włoszech mogą doprowadzić do radykalnego zwrotu w prawo, który zmieni przyszłość Unii Europejskiej.

Najważniejsze informacje

  • Protesty odbywały się m.in. we Francji, Hiszpanii, Portugalii, Włoszech, Belgii, Albanii i Grecji.
  • Według "Guardiana" ich wspólnym tłem jest kryzys społeczny oraz pogarszające się perspektywy młodych ludzi.
  • W ciągu najbliższego roku wybory w czterech dużych państwach mogą przynieść przesunięcie Europy w prawą stronę.

Brytyjski dziennik wskazał, że demonstracje odgrywają istotną rolę w kształtowaniu politycznej przyszłości Europy. Ulice Lizbony, Madrytu, Mediolanu, Brukseli i Tirany zapełniały się protestującymi, a część zgromadzeń przeradzała się w starcia. Jak podaje PAP, zdaniem redakcji nastroje społeczne wpłyną również na wyniki nadchodzących wyborów.

"Guardian" podkreślił, że protesty w poszczególnych państwach mają odmienne przyczyny. We Francji i Grecji demonstranci zwracają uwagę na stan edukacji, w Hiszpanii i Portugalii na problemy mieszkaniowe, a w Niemczech przedmiotem sporu stała się propozycja przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej. Gazeta zaznaczyła, że tych różnic "nie należy zacierać".


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Jednocześnie autorzy komentarza dostrzegli wspólny element. "U podstaw wszystkich tych wydarzeń leży rozpad umowy społecznej. Młode pokolenie ma uzasadnione powody, by spodziewać się, że będzie żyło gorzej niż jego rodzice" – napisał "Guardian". Zdaniem dziennika obawy młodego pokolenia o przyszłość stanowią wspólne tło społecznych niepokojów.

Prawica chce wykorzystać społeczne niezadowolenie

Według brytyjskiego dziennika nastroje te próbują wykorzystać ugrupowania skrajnie prawicowe, którym sprzyja administracja Donalda Trumpa.

Próbują wykorzystać społeczne niepokoje, rozpowszechniając kłamliwe twierdzenia, że winę ponoszą imigranci i otwarte granice, a przywrócenie porządku wymaga rządów twardej ręki – ocenił "Guardian".

Gazeta zaznaczyła zarazem, że partie te nie mają odpowiedzi na pytania stawiane przez uczestników demonstracji. Dodatkowym wyzwaniem dla Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen może być kryzys finansowy we Francji. Zdaniem autorów komentarza może on ujawnić słabości polityki gospodarczej ugrupowania oraz jego wewnętrzne podziały.

W ciągu najbliższego roku w czterech spośród największych państw Europy – Hiszpanii, Francji, Polsce i Włoszech – odbędą się wybory. Mogą one doprowadzić do radykalnego zwrotu na prawo, który fundamentalnie zmieni Unię Europejską – prognozuje brytyjski dziennik.
Wybrane dla Ciebie