Zgodnie z informacjami przekazanymi przez PAP, prawomocny wyrok zapadł w czwartek. Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał kary 6 lat oraz 3,5 roku więzienia dla dwóch obywateli Białorusi.
Według ustaleń śledczych, mężczyźni odbierali paczki z hurtowymi ilościami narkotyków i leków. Następnie dzielili zawartość na mniejsze porcje, ważyli je i wysyłali dalej, zarówno do odbiorców indywidualnych, jak i hurtowych. Odbiorcami mieli być głównie cudzoziemcy ze Wschodu.
Tak policja wpadła na ich trop
Zamówienia były rozsyłane poprzez system przesyłek pocztowych. Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Białymstoku zaczęło się od tego, że w jednej z sortowni na północy Polski znaleziono uszkodzoną paczkę, w której były narkotyki. Policja w ten sposób trafiła na ślad jednego z Białorusinów i ostatecznie zatrzymała go w Białymstoku na gorącym uczynku, gdy wysyłał paczki. Ten wskazał kolegę, z którym współpracował.
Mężczyźni mają 38 i 28 lat, a w Polsce przebywali legalnie. Jeden z nich przyznał się do internetowego handlu narkotykami, ale zaprzeczał, by działał w zorganizowanej grupie przestępczej. Drugi, którego śledczy oceniali jako stojącego wyżej w strukturze grupy, nie przyznawał się do winy.
Prokuratura postawiła obu zarzuty związane z udziałem w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych. Według aktu oskarżenia mieli działać w latach 2023-2024 przez siedem miesięcy, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.
Mają oddać po 56 tys. zł
Skazani mają też zapłacić grzywny, świadczenia na cel społeczny oraz oddać po 56 tys. zł uzyskanych - według ustaleń - z przestępczej działalności.
Sąd Apelacyjny ocenił, że argumenty z apelacji obrońców nie podważają prawidłowych ustaleń i ocen dokonanych przez sąd pierwszej instancji. Uzasadniając wyrok, sędzia Jerzy Szczurewski wskazywał, że ważnym dowodem były wyjaśnienia jednego z oskarżonych, który szczegółowo opisał sposób działania i okoliczności przestępstw.
Materiał dowodowy jest wręcz miażdżący - mówił sędzia.
Sędzia uznał również, że orzeczonych kar nie można traktować jako rażąco surowych. Odnosząc się do kary 6 lat więzienia, zwracał uwagę m.in. na różnorodność i ilość rozsyłanych narkotyków.