Horror na Mazowszu. Zginął w płonącym aucie. Tyle zostało z bmw

30

W miejscowości Bielany na Mazowszu doszło do przerażającego wypadku. Samochód osobowy wypadł z drogi i w wyniku dachowania zaczął płonąć. Niestety, znajdujący się w pojeździe kierowca nie miał szans na przeżycie.

Horror na Mazowszu. Zginął w płonącym aucie. Tyle zostało z bmw
Kierowca bmw nie miał szans na przeżycie (OSP Błędów)

Sytuacja miała miejsce w sobotę 10 września w późnych godzinach wieczornych. Około 22:25 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku w miejscowości Bielany w powiecie grójeckim. Na miejsce niezwłocznie wysłani zostali funkcjonariusze, którzy potwierdzili, że doszło tam do bardzo groźnie wyglądającego zdarzenia.

Samochód osobowy był doszczętnie zniszczony. Policjanci niezwłocznie podjęli prace, dzięki którym przedstawili później swoje wstępne ustalenia. Według mundurowych, kierowca bmw na prostym odcinku drogi powiatowej wpadł w poślizg, w wyniku czego jego pojazd dachował, a po chwili stanął w ogniu.

Niestety, kierowca bmw stracił życie. Mężczyzna po wypadku był uwięziony we wraku swojego samochodu. Po przybyciu służb ratunkowych, na pomoc było już zdecydowanie za późno, gdyż zniszczony pojazd doszczętnie spłonął. Wewnątrz auta znaleziono zwęglone zwłoki 40-letniego mieszkańca powiatu grójeckiego. Na opublikowanej przez straż pożarną fotografii widać, że auto w ogóle nie przypominało już wyglądu sprzed zdarzenia.

Śmiertelny wypadek w miejscowości Bielany na Mazowszu wciąż jest analizowane przez policjantów. Dokładne okoliczności i przyczyny tragicznego w skutkach zdarzenia ustalają oni pod nadzorem prokuratora. Nie można jeszcze całkowicie wykluczyć żadnego ze scenariuszy.

Zobacz także: Kiedy powstanie CPK? Horała odpowiada na niewygodne pytania
Autor: GGG
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić