Iran oskarża Unię Europejską. Ostre zarzuty. "Współudział"
W ostatnich dniach narasta napięcie na linii Teheran-Bruksela. Ministerstwo spraw zagranicznych Iranu zarzuciło Unii Europejskiej brak jednoznacznej reakcji na amerykańsko-izraelskie działania militarne, prowadzone od 28 lutego. Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei uznał bezczynność UE za potwierdzenie "współudziału" po stronie Waszyngtonu i Tel Awiwu.
Najważniejsze informacje
- Iran skrytykował Unię Europejską za brak reakcji na ataki USA i Izraela.
- Rzecznik irańskiego MSZ podkreśla, że UE jest współodpowiedzialna za agresję wobec Iranu.
- W Parlamencie Europejskim padły głosy krytykujące politykę poparcia dla USA i Izraela.
Rzecznik MSZ Iranu o bezczynności Unii Europejskiej
Bagei, reprezentujący irańskie ministerstwo w mediach społecznościowych, napisał, że obojętność i przyzwolenie ze strony UE wobec działań USA i Izraela oznacza współdziałanie w agresji wobec Iranu. W swoim wpisie zamieścił także nagranie z wystąpienia europosła Marca Botengi w Parlamencie Europejskim.
Tak zachowują się pielgrzymi w Nadżafie. Składają hołd najwyższemu przywódcy
Belgijski polityk zarzucił większości europarlamentarzystów nie tylko brak potępienia, ale wręcz wsparcie dla wojny prowadzonej przez Donalda Trumpa i Benjamina Netanjahu. Podczas wystąpienia Botenga odnosił się również do tragicznych wydarzeń z 28 lutego w południowym Iranie.
Stwierdził: "Większość z nas nie tylko nie potępia, ale wręcz popiera wojnę prezydenta Trumpa i premiera Netanjahu przeciwko Iranowi, jednocześnie twierdząc, że solidaryzuje się z irańskim narodem" – cytuje PAP.
Oskarżenia o udostępnianie baz wojskowych USA
Marc Botenga w swojej wypowiedzi skrytykował również decyzję władz Rumunii i Francji o wykorzystaniu ich baz wojskowych przez Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych. Według europosła, kraje te umożliwiają prowadzenie działań militarnych, które mają tragiczne skutki. Botenga dodał: "Powiedzcie 167 ofiarom w tej szkole, że udostępniacie europejskie bazy amerykańskim maszynom do zabijania".
Wypowiedź Botengi uzyskała aprobatę rzecznika irańskiego MSZ, który określił ją jako przykład "mówienia prawdy" i stawania po właściwej stronie historii. Esmail Bagei przypomniał, że to nie pierwsza krytyka ze strony Iranu pod adresem Unii Europejskiej. Wcześniej zarzucał krajom członkowskim, że nie przeciwstawiają się nadużyciom Stanów Zjednoczonych, co – według jego słów – "ośmiela" Amerykanów i Izrael do dalszych działań.
Rozdźwięk w stanowisku unijnych państw
Mimo iż państwa UE oficjalnie nie biorą udziału w konflikcie amerykańsko-izraelsko-irańskim, to, jak podaje PAP, wewnątrz Europy nie brakuje podziałów. W poniedziałkowym oświadczeniu Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej, i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa potępili "niekontrolowane" irańskie naloty, które były odpowiedzią na działania ze strony USA i Izraela. To pokazuje, że w sprawie Bliskiego Wschodu głosy na najwyższym szczeblu UE są mocno zróżnicowane.
Źródło: PAP