Irańczycy tańczą "Trump dance". Poruszenie w sieci
W mediach społecznościowych krążą nagrania tańczących Irańczyków. Użytkownicy łączą to z informacjami o atakach USA i doniesieniami o śmierci przywódcy Iranu.
Najważniejsze informacje
- W sieci pojawiły się liczne nagrania Irańczyków wykonujących "Trump dance".
- Uczestnicy świętują w rytm "YMCA" i nawiązują do gestów znanych z wieców Donalda Trumpa.
- Jak podaje NYPost, klipy zdobywają miliony wyświetleń i wyrazy poparcia dla amerykańskiego prezydenta.
Po tym, jak pojawiły się wieści o amerykańskich i izraelskich nalotach na Iran oraz o śmierci najwyższego przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, w sieci zaczęły krążyć krótkie filmiki.
W tych nagraniach - szczególnie Iranki i Irańczycy mieszkający za granicą - cieszą się z tej wiadomości, tańczą i świętują. Na wielu filmikach osoby te naśladują charakterystyczne ruchy taneczne Donalda Trumpa, które stały się viralowe, i robią to przy muzyce, na przykład do piosenki "YMCA". Te wideo mają pokazywać radość i ulgę części irańskiej diaspory z powodu tego wydarzenia.
W klipach pojawiają się grupy osób tańczące na placach i przed budynkami. Według opisu NYPost, niektóre nagrania pokazują, jak uczestnicy jednocześnie śpiewają i gestykulują na wzór ujęć z politycznych wieców w USA. Część filmów osiąga milionowe zasięgi, zwłaszcza na platformie X.
Jak można wrócić do Polski z Bliskiego Wschodu? "Sytuacja się mocno skomplikowała"
Wyróżnia się m.in. nagranie młodej kobiety w krótkim topie, minispódniczce i kowbojkach, które - jak podaje NYPost - zebrało miliony wyświetleń. W innych materiałach widać dziesiątki osób tańczących wspólnie i skandujących słowa wsparcia dla amerykańskiego przywódcy.
Jestem Iranką i to najlepszy dzień w moim życiu. Dyktator, zabójca, Ali Chamenei nie żyje - napisała jedna z kobiet, nagrywając siebie w trakcie tańca.
Zjawisko "Trump dance" jest opisywane jako coraz częstszy motyw w internecie. Ruchy bioder i pompowanie pięściami stały się łatwo rozpoznawalną choreografią, którą chętnie kopiują sportowcy i użytkownicy mediów społecznościowych. Nowa fala nagrań odwołuje się do tego trendu i łączy go z aktualnymi wydarzeniami na Bliskim Wschodzie.
Krótkie formy wideo działają jak manifest - kilka sekund tańca ma przekazywać jednoznaczny komunikat polityczny. W tym przypadku chodzi o publiczne wyrażenie poparcia dla akcji USA i satysfakcji z doniesień o śmierci Alego Chameneiego. Skalę zjawiska widać po szybkim tempie udostępnień oraz komentarzach.
Najwyższy przywódca Iranu nie żyje
W sobotę irańska państwowa telewizja potwierdziła, że najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei nie żyje. Został zabity w sobotę rano w swoim biurze podczas nalotu USA i Izraela. W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę.
Chamenei stał na czele Iranu od 1989 r. Objął urząd najwyższego przywódcy po śmierci Ruhollaha Chomeiniego, który był z kolei głównym przywódcą Rewolucji Islamskiej w Iranie w 1979 r. i odegrał kluczową rolę w obaleniu monarchii oraz usunięciu szacha Mohammada Rezy Pahlawiego.