"Ja nie będę mieszkać z tym kotem". Nietypowa interwencja policjantów
- Wyzywa mnie dzisiaj, kopie w drzwi. (...) Ja się boję z nią nocować, ja się boję cokolwiek zjeść - przekonywała starsza kobieta, mówiąc o swojej córce.
Jak się okazało, kobieta wprowadziła się do swojej matki kilka miesięcy wcześniej. Kobiety nie mogły dojść do porozumienia. Matka twierdziła, że córka jest wobec niej agresywna, z kolei córka skarżyła się na matkę.
Okazało się, że młodsza z kobiet mieszka z matką, choć posiada dwa inne mieszkania.
Jedno mieszkanie jest mojego męża, drugie mieszkanie mamy na spółkę - wyjaśniła kobieta.
Spór o kota
W jednym z mieszkań doszło jednak do awarii pieca. Kobieta tłumaczyła, że problemem jest brak wody oraz... kot, którego jej córka przygarnęła, bez jej zgody.
Ja się boję tego kota. Ja po prostu nie chcę mieszkać ze zwierzakiem - tłumaczyła młodsza z kobiet. - Mój mąż mieszka z kotem, a ja nie będę mieszkać z tym kotem - podkreśliła.
Policjanci mieli zatem niezły chaos do ogarnięcia. Jak poradzili sobie z tą sytuacją? Zobacz przebieg ich interwencji we fragmencie serialu "Policjanci z sąsiedztwa".