W jemeńskim obozie dla przesiedleńców 65-letnia Saeedah Mohammed gotuje liście, by nakarmić sześcioro wnucząt. Po latach wojny i kończącej się pomocy humanitarnej głód staje się codziennością. "Kładziemy się spać głodni" – mówi kobieta.
W miejscu, gdzie wojna trwa już ponad dekadę, a pomoc humanitarna stopniowo się kończy, codzienność sprowadza się do walki o przetrwanie. W jednym z obozów dla przesiedleńców na południu Jemenu 65-letnia Saeedah Mohammed robi wszystko, by jej wnuki nie zasnęły głodne — nawet jeśli oznacza to gotowanie liści zrywanych z drzew.
To poruszająca historia skrajnej biedy i desperacji, która pokazuje, jak wygląda życie tam, gdzie brakuje już niemal wszystkiego. Nagranie, które warto zobaczyć, pokazuje brutalną rzeczywistość kryzysu humanitarnego w Jemenie i dramat ludzi, którzy zostali sami w obliczu wieloletniego konfliktu.
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.