Najpierw uratował, a potem aresztował. 46-latka trafiła za kratki

Miała spędzić najbliższe pół roku za kratkami, więc na widok funkcjonariusza rzuciła się do ucieczki. Ta jednak szybko zamieniła się w walkę o przetrwanie. Uciekająca 46-latka wpadła do głębokiego zbiornika retencyjnego i zaczęła tonąć. Z opresji uratował ją ten sam policjant, przed którym uciekała.

.Najpierw uratował a potem aresztował. 46-latka trafiła za kratki
Źródło zdjęć: © Policja
Edyta Tomaszewska

Do niecodziennego i dramatycznego zdarzenia doszło na ulicach wielkopolskiej Mosiny. Funkcjonariusz z Komisariatu Policji w Puszczykowie, korzystając z dnia wolnego od służby, spacerował po mieście w cywilnym ubraniu. W pewnym momencie jego uwagę przykuła przechodząca kobieta – jej twarz wydała mu się dziwnie znajoma. Po chwili mundurowy nie miał już wątpliwości: to osoba poszukiwana przez organy ścigania.

Policjant natychmiast skontaktował się z dyżurnym i zaalarmował kolegów będących na służbie, prosząc o wysłanie patrolu we wskazane miejsce. Kobieta jednak zorientowała się, że została zdemaskowana. Mimo że funkcjonariusz nie miał na sobie munduru, rozpoznała go i natychmiast rzuciła się do pieszej ucieczki.

Mundurowy bez chwili namysłu ruszył za nią w pościg. Zdesperowana uciekinierka próbowała zgubić ogon i zbiegła z utwardzonej drogi, wbiegając w gęste zarośla. Przedzierający się przez chaszcze policjant na moment stracił ją z oczu.


WIDEO
Przesyłka z trucizną. W środku była kartka z podpisem

Dramatyczne wołanie o pomoc

Zaledwie chwilę później ciszę w zaroślach przerwały krzyk i rozpaczliwe wołanie o ratunek. Gdy funkcjonariusz dotarł na miejsce, z którego dobiegał głos, okazało się, że ucieczka 46-latki zakończyła się fatalnie. Kobieta wpadła wprost do zbiornika retencyjnego.

Woda i strome brzegi uniemożliwiały jej samodzielne wydostanie się na powierzchnię. Kobieta zaczęła tonąć, a sytuacja z sekundy na sekundę stawała się bezpośrednim zagrożeniem dla jej życia. W tym momencie priorytety natychmiast się zmieniły – pościg ustąpił miejsca akcji ratunkowej. Policjant błyskawicznie ruszył z pomocą, chwycił tonącą i bezpiecznie wyciągnął ją na brzeg.

Z wody prosto za kratki

W międzyczasie na miejsce dotarł zaalarmowany wcześniej patrol z Puszczykowa, który przejął przemoczoną 46-latkę. Policjanci najpierw upewnili się, że kobieta nie odniosła poważniejszych obrażeń i nie wymaga natychmiastowej hospitalizacji, a następnie przystąpili do weryfikacji jej danych w policyjnych bazach.

Systemy potwierdziły bezbłędny instynkt policjanta po służbie. Kobieta była poszukiwana przez wymiar sprawiedliwości nakazem doprowadzenia do odbycia kary sześciu miesięcy pozbawienia wolności za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.

Uratowana 46-latka trafiła do policyjnego aresztu, skąd zostanie przetransportowana do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe pół roku.

Wybrane dla Ciebie