Najważniejsze informacje
- Kazachski sąd skazał mężczyznę z Uralska za werbowanie rodaków na wojnę Rosji z Ukrainą.
- Rekrutowanym obiecywał jednorazowe premie finansowe i pomoc w zdobyciu rosyjskiego obywatelstwa.
- Wyrok nie jest prawomocny — sprawa może trafić do dalszych instancji.
Kazachski sąd orzeka ws. współpracy z rosyjską armią
Sąd w obwodzie zachodniokazachstańskim uznał mieszkańca Uralska za winnego próby werbowania najemników. Z ustaleń sądu wynika, że skazany od lutego do lipca 2025 r. jeździł do Rosji, gdzie nawiązał kontakty z przedstawicielami rosyjskich formacji zbrojnych. Po powrocie do Kazachstanu rozpoczął poszukiwania kandydatów na ochotników do walki po stronie Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie.
Obietnice wysokiej wypłaty i paszportu
Mężczyzna kierował swoje oferty głównie do osób o niskich dochodach, które chętniej mogłyby skorzystać z prezentowanych przez niego obietnic finansowych. Według informacji przekazanych przez PAP, potencjalnym rekrutom obiecywał jednorazową wypłatę w wysokości od 2,5 do 3 mln rubli (w przeliczeniu ok. 113-140 tys. zł) oraz miesięczny żołd rzędu 200 tys. rubli (ok. 9 tys. zł). Oferował także pomoc w przyspieszonym uzyskaniu rosyjskiego obywatelstwa.
Dowody i okoliczności wyroku
Oskarżony nie przyznał się do winy. Jednak jego winę potwierdziły zeznania świadków oraz dane zarekwirowane z telefonu, w tym korespondencja dokumentująca kontakty z przedstawicielami rosyjskich struktur zbrojnych. W wyroku sąd uwzględnił również, że mężczyzna wychowuje małe dziecko, jednak potraktował jego wcześniejszą karalność jako okoliczność obciążającą.
Srogie kary za najemnictwo w Kazachstanie
Portal Fergana News przypomina, że zgodnie z kazachstańskim kodeksem karnym za werbowanie, szkolenie lub finansowanie najemników grozi od siedmiu do 12 lat więzienia z możliwością konfiskaty mienia. Natomiast obywatelom Kazachstanu za udział w konflikcie zbrojnym poza granicami kraju grozi od pięciu do dziewięciu lat pozbawienia wolności. Skazany został osadzony w zakładzie karnym o średnim rygorze.
Wyrok nie jest prawomocny
Jak informuje lokalny portal Moj Gorod, wyrok nie jest jeszcze prawomocny — co oznacza, że oskarżony może się od niego odwołać. Sprawa spotkała się z szerokim zainteresowaniem opinii publicznej w Kazachstanie, gdzie temat udziału obywateli w zagranicznych wojnach jest uznawany za bardzo kontrowersyjny.